Reklama
1 lipca 2026, środa
Ratownik okładał pięścią agresywnego pacjenta - FILM
- Paweł Wodniak
- 12 lipca 2022
- 11:26
Reklama
W Internecie pojawił się film, na którym widać, jak ratownik medyczny podczas interwencji w Brzeszczach bije i kopie przywiązanego do noszy pacjenta.
Film opublikował fakt.pl Widać na nim leżącego na noszach poza karetką mężczyznę, dwóch ratowników medycznych, którzy wraz z dwojgiem policjantów próbują okiełznać pijanego miejscowego 43-latka.
Ostatecznie przypinają go do noszy. Zanim to jednak nastąpiło, ratownik kilkakrotnie uderzył pacjenta, co widać na filmie. Kiedy mężczyzna był już w karetce, oberwał pięścią w nogę. Z naszych informacji wynika, że film nagrał ojciec 43-latka. Nagranie nie pokazuje jednak całej interwencji.
https://www.youtube.com/watch?v=9eDQuzBWK0s
Co działo się wcześniej?
7 czerwca po godzinie 22 patrol z Komisariatu Policji w Brzeszczach pojechał na interwencję do bloku, gdzie pijany, agresywny mężczyzna miał zakłócać ciszę nocną, dobijając się do drzwi mieszkania.
Okazało się, że hałasował mężczyzna, którego rodzice, ze względu na stan upojenia alkoholowego, nie chcieli wpuścić do środka.
„W klatce schodowej wskazanego bloku policjanci znaleźli leżącego na podłodze mężczyznę, od którego wyczuli silną woń alkoholu. Mundurowi udzielili mu pierwszej pomocy, a także z uwagi na miejsce jego odnalezienia wezwali zespół ratownictwa medycznego” - relacjonuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Ratownicy stwierdzili, że muszą wykonać mężczyźnie badania w karetce. Zanim jednak 43-latek trafił do ambulansu, wydarzyły się sceny widoczne na filmie.
Co działo się później?
Po przebadaniu mężczyzny ratownicy poinformowali policjantów, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by pijanego pacjenta umieścić w izbie wytrzeźwień. Mundurowi uznali, że znany im z podobnych interwencji 43-latek, który miał w wydychanym powietrzu 2,6 promila alkoholu, będzie trzeźwiał w celi w oświęcimskiej KPP.
W komendzie jednak brzeszczanin się nie uspokoił. Wciąż był agresywny. Dlatego też oficer dyżurny zdecydował, by przewieźć go do izby wytrzeźwień.
43-latek nie zgłosił sprawy ani na policję, ani w prokuraturze. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ratownika medycznego złożył natomiast Szpital Powiatowy w Oświęcimiu.
Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu. Ta jednak wyłączyła się z prowadzenia postępowania. Czynności wyjaśniające przejęła Prokuratura Rejonowa w Miechowie.