Reklama
17 czerwca 2026, środa
Promile, prędkości i dożywotni zakaz kierowania
- Paweł Wodniak
- 19 października 2020
- 14:24
Reklama
Za nic miał dożywotni zakaz kierowania 40-latek z Warszawy. Pędził przez Kęty 113 kilometrów na godzinę. Dodatkowo był pijany. Typowy drogowy morderca.
Policjanci z oświęcimskiej grupy Speed pełnili służbę w nieoznakowanym radiowozie na terenie Kęt. Na ulicy Mickiewicza zmierzyli prędkość pędzącego przed nimi volkswagena. Radar pokazał 113 km na godz. w obszarze zabudowanym.
Ponieważ kierowca przekroczył dozwoloną szybkość o 63 km na godz., mundurowi włączyli sygnały uprzywilejowania i zatrzymali samochód. Kiedy kierowca uchylił szybę, od razu poczuli intensywną woń alkoholu.
„Badanie stanu trzeźwości 40-letniego mieszkańca Warszawy wykazało 1,50 promila alkoholu. Ponadto z policyjnej bazy danych wynikało, że posiada on dożywotni zakaz kierowania, orzeczony w 2016 roku przez ciechanowski sąd. Zatrzymany trafił do oświęcimskiej komendy policji” - relacjonuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Za jazdę po pijanemu warszawiakowi grożą dwa lata więzienia, a za złamanie sądowego zakazu kolejne pięć. Mężczyzna prawdopodobnie będzie jednak odpowiadał w warunkach recydywy, dlatego sąd może wymierzyć surowszą karę.