• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Promile i łapówka - dwa przestępstwa w kilka minut

Reklama

W poważne kłopoty wpędził się mieszkaniec Zatora. Najpierw usiadł za kierownicę po alkoholu, a potem chciał skorumpować policjantów.


Na numer alarmowy zadzwonił zaniepokojony mężczyzna. Powodem jego niepokoju była skoda, jadąca drogą krajowa nr 44 pomiędzy Zatorem a Oświęcimiem. Kierowca zmierzający od strony Przeciszowa wykonywał dziwne manewry.

Oficer dyżurny polecił patrolowi drogówki odnaleźć i skontrolować prowadzącego pojazd. Po kilku minutach na ulicy Fabrycznej w Oświęcimiu policjanci wypatrzyli opisywaną skodę.

Za kierownicą siedział 63-letni mieszkaniec Zatora. Badanie alkotestem wykazało, że miał w wydychanym powietrzu 1,9 promila alkoholu. Mundurowi powiadomili kierowcę, że popełnił przestępstwo i zostaje zatrzymany.
„Wtedy mężczyzna zaproponował po dwa tysiące złotych dla każdego z policjantów, aby tylko odstąpili od dalszych czynności” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Funkcjonariusze poinformowali 63-latka, że taka propozycja jest przestępstwem, więc niech lepiej w nią nie brnie. Jednak pijany kierowca wyciągnął plik banknotów, którymi chciał załatwić sprawę „po swojemu” i „polubownie”. Dowiedział się wówczas, że popełnił kolejny czyn zabroniony. Po chwili, z kajdankami na rękach, siedział w radiowozie, a wkrótce potem mógł, po pełnych wrażeń zdarzeniach, odpocząć w policyjnej celi.

Za jazdę po pijanemu 63-latkowi grozi kara do dwóch lat wiezienia, zakaz prowadzenia pojazdów i surowe konsekwencje karne. Za próbę skorumpowania policjantów zatorzanin może oglądać świat w kratkę nawet poprzez 10 lat.
„Na podziękowania zasługuje spostrzegawczy kierowca, który nie zlekceważył zagrożenia i powiadomił policję, w wyniku czego z drogi został wyeliminowany pijany kierowca” - kończy oficer prasowa oświęcimskiej komendy.