Reklama
10 czerwca 2026, środa
Prędkość i narkotyki, czyli dwóch wariatów drogowych
- Paweł Wodniak
- 26 stycznia 2017
- 12:57
Reklama
Jeden kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Drugiemu grozi kara do dwóch lat więzienia. Obu z ruchu wyeliminowali policjanci z oświęcimskiej drogówki.
Funkcjonariusze obserwowali ruch pojazdów w Polance Wielkiej. Mieli ze sobą radarowy miernik prędkości, by poskromić tych, którzy pędzą niezgodnie z przepisami. Stali w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje szybkość do 50 km na godz.
Radar skierowany na jeden z samochodów, konkretnie na mazdę pokazał wynik 104 km na godz. Policjanci zatrzymali pojazd, za kierownicą którego siedział 28-letni mieszkaniec Buska Zdroju. Mężczyzna dostał wysoki mandat. Na jego konto mundurowi wpisali punkty karne. Odebrali mu też prawo jazdy, które młody kierowca odzyska dopiero za trzy miesiące.
Stojąc na ulicy Chemików w Oświęcimiu policjanci prowadzili wyrywkowe kontrole kierowców i pojazdów. Właśnie do rutynowej kontroli zatrzymali renaulta. Zachowanie kierowcy, 33-letniego mieszkańca jednej z miejscowości gminy Oświęcim, zaniepokoiło ich.
Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdziło urządzenie do badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Mundurowi sięgnęli więc po tester, którego używają dość rzadko, a który ma wykryć środki odurzające w organizmie badanego.
Chwilę później przekonali się, że ich podejrzenia były słuszne. Narkotester wykrył narkotyki w ślinie kierowcy. 33-latek trafił na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie pobrano mu krew do badania, które ma potwierdzić wynik wskazania testera.
Jazdę pod wpływem narkotyków polskie prawo traktuje identycznie, jak prowadzenie po alkoholu. Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Teraz grozi mu kara do dwóch lat więzienia, wysoka grzywna i pięciotysięczna nawiązka na rzecz ofiar wypadków drogowych.
Funkcjonariusze obserwowali ruch pojazdów w Polance Wielkiej. Mieli ze sobą radarowy miernik prędkości, by poskromić tych, którzy pędzą niezgodnie z przepisami. Stali w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje szybkość do 50 km na godz.
Radar skierowany na jeden z samochodów, konkretnie na mazdę pokazał wynik 104 km na godz. Policjanci zatrzymali pojazd, za kierownicą którego siedział 28-letni mieszkaniec Buska Zdroju. Mężczyzna dostał wysoki mandat. Na jego konto mundurowi wpisali punkty karne. Odebrali mu też prawo jazdy, które młody kierowca odzyska dopiero za trzy miesiące.
Stojąc na ulicy Chemików w Oświęcimiu policjanci prowadzili wyrywkowe kontrole kierowców i pojazdów. Właśnie do rutynowej kontroli zatrzymali renaulta. Zachowanie kierowcy, 33-letniego mieszkańca jednej z miejscowości gminy Oświęcim, zaniepokoiło ich.
Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdziło urządzenie do badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Mundurowi sięgnęli więc po tester, którego używają dość rzadko, a który ma wykryć środki odurzające w organizmie badanego.
Chwilę później przekonali się, że ich podejrzenia były słuszne. Narkotester wykrył narkotyki w ślinie kierowcy. 33-latek trafił na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie pobrano mu krew do badania, które ma potwierdzić wynik wskazania testera.
Jazdę pod wpływem narkotyków polskie prawo traktuje identycznie, jak prowadzenie po alkoholu. Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Teraz grozi mu kara do dwóch lat więzienia, wysoka grzywna i pięciotysięczna nawiązka na rzecz ofiar wypadków drogowych.