• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Praca, rower i rodzina. Przepis na długowieczność Stefana Kuźmy - FOTO

UM w Oświęcimiu

Setny, urodzinowy jubileusz Stefana Kuźmy z Oświęcimia pokazał siłę pracy, roweru i rodzinnej bliskości, która towarzyszy mu od lat.

Reklama

Spis treści

Stefan Kuźma świętuje sto lat

 

Oświęcimianin Stefan Kuźma skończył 100 lat. Jubilat mieszka na Starych Stawach razem z córką Krystyną, jej mężem oraz wnukiem z rodziną. Otoczony bliskimi świętował swój jubileusz naprawdę hucznie. W domu pojawili się goście, a wśród nich prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut z małżonką Małgorzatą.

 

Wyjątkowego dnia nie zabrakło też śpiewu. Panie z koła śpiewaczego Stawowianki, działającego przy kole gospodyń, zaśpiewały panu Stefanowi tradycyjne sto lat. Dom wypełniły życzenia, wspomnienia i opowieści o tym, jak wyglądało życie jubilata w różnych okresach historii miasta i regionu.

 

Od Osieka do Oświęcimia

 

Stefan Kuźma urodził się 28 listopada 1925 roku w Osieku. W czasie drugiej wojny światowej trafił na roboty przymusowe do Raciborza. Tam poznał ciężką, fizyczną pracę, która później towarzyszyła mu przez całe życie.

 

Z Oświęcimiem związał się w 1962 roku. Z zawodu był rzeźnikiem. Pracował między innymi w dawnej rzeźni przy ulicy Szewczyka, w PSS Społem, dojeżdżał także do zakładu w Mysłowicach. Sąsiedzi często prosili go o pomoc przy wyrobie swojskich wędlin, bo cenią jego fach w ręku i doświadczenie.

 

Rower zamiast samochodu

 

Pan Stefan zawsze stawiał na ruch. Dobrą kondycję zawdzięcza przede wszystkim aktywności i jeździe na rowerze. Jak podkreśla córka, która na co dzień opiekuje się stulatkiem, nie korzystał z innych środków lokomocji.

 

„Tata całe życie jeździł na rowerze, zrezygnował z niego dopiero trzy lata temu” - opowiada córka pana Stefana.

 

Na co dzień wybierał prostą, niewymyślną kuchnię. Nie sięga po tłuste potrawy, preferuje nabiał i lekkie posiłki. Bliscy przyznają, że ten spokojny, uporządkowany styl życia mógł przyczynić się do jego długowieczności.

 

Rodzina to jego siła

 

Razem z żoną pan Stefan wychował trójkę dzieci, dwie córki i syna. Doczekał się wnuków, prawnuków i praprawnuków. Kolejne pokolenia spotykają się dziś przy jednym stole i słuchają historii, które pamiętają czasy wojny, powojennej odbudowy i zmian w Oświęcimiu.

 

Najbliżsi podkreślają, że senior zachowuje pogodę ducha i nadal wspiera młodszych swoim spokojem oraz doświadczeniem. 

 

Życzymy mu, aby kolejne lata przyniosły jak najwięcej zdrowia, a każdy dzień mijał w otoczeniu rodziny, miłości i życzliwej opieki bliskich.