Reklama
10 czerwca 2026, środa
POWIAT. Topniejący śnieg odsłonił setki dziur na drogach
- Paweł Wodniak
- 11 stycznia 2011
- 21:39
Reklama
Dodatnia temperatura oraz deszcz spowodowały stopnienie śniegu, zalegającego na drogach. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie setki dziur, które natychmiast pojawiły się w asfalcie. Kierowcy się denerwują, zarządcy obiecują naprawy.
W samym Oświęcimiu nie ma ulicy, która nie posiadałaby mniejszych bądź większych dziur. Urząd miejski szykuje się do naprawy tych uszkodzonych traktów.
- Łatanie dziur metodą na zimno na drogach miejskich i powiatowych rozpocznie się jeszcze w tym tygodniu. Na środę zaplanowano wizję tych miejsc wraz z wykonawcami - mówi Faktom Oświęcim Katarzyna Kwiecień, rzeczniczka oświęcimskiego magistratu. - Strażnicy miejscy w poniedziałek robili dokumentację zdjęciową wszystkich dziur w drogach, po to, aby poinformować innych zarządców dróg o problemie.
Mimo stopnienia zalegającego śniegu, kierowcy wciąż mają powody do nerwów. Pokonanie niektórych odcinków wymaga nie lada umiejętności slalomowych.
- To co się dzieje chociażby na ulicy Wyzwolenia, przechodzi ludzkie pojęcie. Wydaje mi się, że jest tam więcej dziur, niż asfaltu. Nigdy człowiek nie wie, kiedy wpadnie w taką dziurę i urwie koło - mówi Wojciech Krawczyk, kierowca.
Na szczęście w Oświęcimiu nie ma jeszcze takiej dziury, jaką znalazł internauta Alex niedaleko Poznania i umieścił jej zdjęcie na platformie kontakt24.tvn.pl. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie stał w niej po kolana.
- Kto wie, może jak szybko w Oświęcimiu nie załatają tych dziur, to i tu kierowcy pochwalą się takim osiągnięciem? - śmieje się Wojciech Krawczyk.
Policjanci apelują do kierowców o ostrożną jazdę podczas pokonywania uszkodzeń drogi. Zwłaszcza, gdy wyprzedzają rowerzystów.
Na zdjęciu powyżej: Ulica Wyzwolenia w Oświęcimiu, jest jedną z najbardziej dziurawych w powiecie. Fot. Kamil Szyjka, na zdjęciu poniżej: Internauta Alex stojący po kolana w dziurze, niedaleko Poznania. Fot. @Alex
{jathumbnail off}
{jathumbnail off}