Reklama
11 sierpnia 2026, wtorek
Policjanci ścigali pijanego kierowcę bez prawa jazdy
- Paweł Wodniak
- 7 lipca 2020
- 11:05
Jechał slalomem. Na widok radiowozu zaczął uciekać. Policjanci ścigali pijanego kierowcę, który pod koniec pościgu uciekał na samych felgach.
Mundurowi z oświęcimskiej drogówki pełnili służbę w Kętach. Na ulicy Spacerowej dostrzegli hondę, której kierowca zwrócił uwagę swoim stylem jazdy. Mógł być po alkoholu lub środkach odurzających. Policjanci dali mu sygnał do zatrzymania, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe. Wtedy honda przyspieszyła. Jej kierowca kluczył bocznymi uliczkami, próbując zgubić ścigający go radiowóz. Wykonywał niebezpieczne manewry, a na ulicy Żwirki i Wigury wjechał na ścieżkę rowerową, uszkadzając opony na krawężniku.„Przez kilkadziesiąt metrów jechał na samych felgach, po czym porzucił pojazd i zaczął uciekać pieszo” - informuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.Funkcjonariusze w pieszym pościgu bardzo szybko zatrzymali uciekiniera, od którego wyczuli intensywną woń alkoholu. Dowiedzieli się też, że przyczyną ucieczki 32-latka z powiatu bielskiego nie były tylko promile, ale także brak prawa jazdy, zatrzymanego przez sąd za jazdę po pijanemu.
„Mężczyzna odmówił poddania się badania stanu trzeźwości w wydychanym powietrzu, więc została mu pobrana krew. Trafił do pomieszczeń dla zatrzymanych, a jego uszkodzony pojazd został administracyjnie zholowany” - relacjonuje policjantka.32-latkowi za jazdę po pijanemu grozi kara do dwóch lat więzienia, a za niezatrzymanie się do kontroli drogowej nawet pięć lat za kratkami. Ponadto mężczyzna może odpowiedzieć za jazdę bez uprawnień i za złamanie zakazu sądowego.