Reklama
1 maja 2026, piątek
POLANKA WIELKA. Dyrektorka ośrodka kultury zamknęła czasowo drogę wojewódzką. Bez zezwolenia
- Redakcja
- 3 lipca 2011
- 11:30
Reklama
29 maja w czasie święta gminy Polanka Wielka organizatorzy zamknęli czasowo drogę wojewódzką nr 949. Ustaliliśmy, że nie mieli na to pozwolenia. Sprawę próbujemy wyjaśnić od 3 czerwca. Jednak urzędnik odpowiedzialny za zaistniałą sytuację przez miesiąc nie znalazł czasu na udzielenie odpowiedzi na trzy zadane przez Fakty Oświęcim pytania.
Mieszkańcy Polanki Wielkiej zgłosili się do naszej redakcji już w dniu święta gminy. Byli oburzeni zaistniałą sytuacją. Obawiając się ewentualnych szykan i niepochlebnych komentarzy pod swoim adresem, poprosili o zachowanie ich nazwisk do wiadomości redakcji.
- Jedną z atrakcji imprezy był przemarsz orkiestr dętych właśnie główną drogą w Polance (droga wojewódzka nr 949 relacji Przeciszów-Jawiszowice - przyp. red.). Z tego co wiem, zaplanowano go przy wstrzymanym ruchu ulicznym na godzinę 11.30, po zakończeniu niedzielnej mszy świętej. Ta jednak przedłużyła się o 15 minut, więc przemarszu nie rozpoczęto zgodnie z planem - mówił jeden z mieszkańców.
Polanianie opowiadają, że słyszeli, jak Marianna Żmija, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury w Polance Wielkiej, odpowiedzialnego za przygotowanie święta, zdecydowała o opóźnieniu przemarszu tak, by ludzie wychodzący z kościoła mogli go obejrzeć.
- Chcieliśmy jechać do domu i przygotowywać obiad, by jak najwcześniej przyjść do parku na dni Polanki, a nie wysłuchiwać koncertu zaraz po nabożeństwie. Tymczasem zostaliśmy do tego zmuszeni. Zamknięto zarówno drogę wojewódzką, jak i wyjazd z kościelnego parkingu. Trwało to około pół godziny. Nie zorganizowano żadnych objazdów - denerwowali się rozmówcy Faktów Oświęcim w niedzielne popołudnie 29 maja.
By poznać stanowisko drugiej strony i ewentualnie zweryfikować informacje mieszkańców, 3 czerwca wysłaliśmy do Marianny Żmii e-mail z trzema pytaniami. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy GCK jako organizator posiadał zgodę na czasowe zamknięcie drogi, czy powiadomił o ewentualnych utrudnieniach w ruchu Komendę Powiatową Policji w Oświęcimiu i czy zorganizował objazdy.
Ustawa o drogach publicznych mówi jasno, że „zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg wymaga zezwolenia zarządcy drogi, w drodze decyzji administracyjnej”. Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie określenia warunków udzielania zezwoleń na zajęcie pasa drogowego określa, jakie warunki należy spełnić, by taką decyzję otrzymać.
- Ośrodek Kultury w Polance Wielkiej nie występował do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie z wnioskiem o wykorzystanie drogi w sposób szczególny - powiadomił nas Tomasz Pabis, naczelnik wydziału inżynierii ruchu krakowskiego ZDW.
- Otrzymaliśmy tylko ogólną informację o planowanych dniach Polanki Wielkiej, byśmy mogli tam dyslokować służby i w razie konieczności interwencji, być na miejscu. Nie było w tym zawiadomieniu szczegółów dotyczących czasowego zamknięcia drogi. Zgodę na nie wydaje administrator drogi - mówi aspirant Małgorzata Jurecka, rzeczniczka komendanta powiatowego policji w Oświęcimiu.
14 czerwca, gdy nie nadchodziła odpowiedź z GCK, poprosiliśmy e-mailowo o komentarz do całej sprawy Mariusza Figurę, wójta Polanki Wielkiej. Gospodarz gminy zadzwonił do Faktów Oświęcim na drugi dzień i obiecał zająć się sprawą. Poprosił o dodatkowe wyjaśnienia dotyczące wydarzeń z 29 maja, rzucił kilka niemerytorycznych uwag, sugestii i pytań, a następnie poinformował, że
Marianna Żmija jest na urlopie. Zadeklarował, że jako jej zwierzchnik rozezna temat i zobliguje dyrektorkę do udzielenia odpowiedzi w terminie do 17 czerwca.
Odczekaliśmy kolejne dwa tygodnie, licząc że Marianna Żmija, dyrektorka GCK w Polance Wielkiej i Mariusz Figura, wójt gminy prześlą nam w końcu odpowiedzi lub wyjaśnienia. Myliliśmy się. Po raz kolejny osoby sprawujące swoje funkcje za pieniądze podatników, nie chcą udzielić informacji, czym łamią zarówno dziennikarskie prawo do uzyskania odpowiedzi, jak i ustawę o dostępie do informacji publicznej.
Felieton o unikaniu udzielania odpowiedzi przez urzędników na kłopotliwe pytania można przeczytać w dziale Opinie.
Na zdjęciu: Mariusz Figura i Marianna Żmija. Fot. Paweł Wodniak / archiwum, gckpolanka.pl Collage Mirosław Dziubek