• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Podobno zwycięzców się nie sądzi...

Oświęcimianie mieli niespodziewanie duże problemy z zaksięgowaniem w Sanoku kompletu punktów. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk

Wczoraj na ligowych taflach rozegrano cztery spotkania, a dziś w Sanoku gospodarze podejmowali Oświęcimian. Goście byli zdecydowanym faworytem tego spotkania i jedyną niewiadomą wydawały się być rozmiary zwycięstwa biało-niebieskich.

Reklama

W bramce Unii zagrał Jan Kusak, który zastąpił Igora Tyczyńskiego. Zresztą kadra gości była mocno przemeblowana. Zaczęło się sensacyjnie, bo to gospodarze objęli prowadzenie. Po strzale z okolic bulika Swiatosław Tymczenko sprytnie przekierował krążek, który znalazł się za plecami golkipera Unii. Ospale grający goście nie zdołali odpowiedzieć i pierwsza odsłona przyniosła niespodziewane prowadzenie gospodarzom 1:0.

 

W drugich 40 minutach podrażniona Unia ruszyła do odrabiania strat. Biało-niebiescy przebudzili się na 12 minut. Strzelili cztery gole i znowu poszli spać. Kiedy na ławce kar odpoczywał Matt Wilkins, gospodarze skorygowali wynik na 2:4. Klasyczna kontra zakończona golem Sameli Venteli sprawiła, że w 47 minucie Oświęcimianie odzyskali trzybramkowe prowadzenie. 

 

I znowu na własne życzenie Unia pozwoliła rywalowi na zbyt wiele, a Sanoczanie tylko na to czekali. Zdobyli dwa gole i na 5 minut przed końcem zrobiło się bardzo niebezpieczne 4:5. Miejscowi poczuli krew, doprowadzając do nerwowej końcówki w której grali już bez bramkarza. Ostatecznie biało-niebiescy wygrali i było to już ich trzecie zwycięstwo różnicą jednego gola. Zwycięzców się nie sądzi, niemniej mecz w Sanoku był jak balans na cienkiej linie. Oświęcimianie uniknęli blamażu, ale o zachwytach nie może by mowy.

 

W innych meczach XII kolejki PHL:

Podhale Nowy Targ - GKS Katowice 0:11 (0:3, 0:3, 0:5)

GKS Tychy - ECZD Zagłębie Sosnowiec 3:1 (0:0, 2:1, 1:0)

Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie 5:2 (1:1, 1:0, 3:1)

BS Polonia Bytom - KH Energa Toruń 3:4 (2:2, 0:0, 1:2)

 

STS Sanok Sokół - Unia Oświęcim 4:5 (1:0, 1:4, 2:1)

Bramki: 1:0 Tymczenko (Pyrih, Sysak) 3.52, 1:1 Nieminen (Diukov, Wilkins) 27.46, 1:2 Lewandowski (Ventela, Makela) 28.15, 1:3 M. Kusak (Valtola, Mościcki) 31.31, 1:4 Wilkins (Marenis) 32.04, 2:4 Ratusznyj (Sawicki) 36.15, 2:5 Ventela (Jokinen, Marenis) 46.48, 3:5 Ratusznyj (Czerdak, Lisowski) 51.52, 4:5 Zacharow 54.39.

 

Sędziowali: Paweł Breske, Marcin Kołodziej (główni), Oliwier Kasperek, Eryk Sztwiertnia (liniowi). Kary: 2 i 6 minut. Widzów: 700.

 

Unia: J. Kusak - Mościcki, Valtola, Wilkins, Marenis, Nieminen - Makela, Ventela, Immonen, Ronkkonen, Jokinen - Matthews, Diukov, Lewandowski, Krzemień, Sołtys - Staniecko, Płatacz, Nahunko, M. Kusak. Trener: Markus Juurikkala.