• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Podium na drugim etapie - FOTO

Fot. Energylandia Rally Team

Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk ukończyli drugi etap Rajdu Maroka na drugim miejscu. Dzięki temu załoga Energylandii Rally Team zanotowała duży skok w klasyfikacji generalnej.

Reklama

Podczas Rajdu Maroka, który jest jednocześnie czwartą rundą sezonu mistrzostw świata w rajdach terenowych (FIA W2RC), polski zespół debiutuje w nowych autach. Mowa o Fordach Raptorach T1+. Rywalizacja rozpoczęła się od etapu z Agadiru do Zakury. 

 

Później na zawodników czekał dłuższy, 300-kilometrowy odcinek specjalny na etapie prowadzącym pętlą wokół Zakury.

 

Na znakomitym drugim miejscu do mety dojechali Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Załoga Energylandii Rally Team straciła do zwycięzców zaledwie 41 sekund i przesunęła się na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.

 

„Mamy za sobą najtrudniejszy etap tego rajdu. Niesamowicie trudny teren, wysokie temperatury i prawie połowa dystansu po skomplikowanych wydmach. Dojeżdżamy do mety na drugim miejscu ze stratą zaledwie 41 sekund do zwycięzców. Nasz Ford spisał się doskonale. Na samym końcu postanowiłem cisnąć na maksa i przebiłem dwie opony, ale to nic. Opłacało się. Walczyliśmy i pokazaliśmy moc. Na pewno nie będziemy teraz odpuszczać” - powiedział Eryk Goczał.

 

Eryk i Szymon byli wczoraj najszybszą załogą w Fordzie Raptorze T1+. To tym bardziej imponujące, że dla Energylandii Rally Team to debiutancki start w nowych samochodach. Zespół od razu złapał dobry rytm i pokazał, że w nowych konstrukcjach ich potencjał jest jeszcze większy. 

 

„Mieliśmy swoje przygody. Już około 10. kilometra zmienialiśmy pierwszego kapcia. Uważam, że cały etap przejechaliśmy naprawdę dobrym tempem, nawet na trudnych wydmach. Niedaleko rzeki na moment się zgubiliśmy, ale szybko znaleźliśmy odpowiednią drogę. Parę kilometrów przed metą uderzyliśmy w głaz w kanionie, natychmiast złapaliśmy tam dwa kapcie. Eryk jechał świetnie. Mamy drugie miejsce, więc szczęśliwi jedziemy na biwak” - podsumował Szymon Gospodarczyk, pilot Eryka.

 

Z nieco większą stratą do mety dojechali Marek Goczał i Maciej Marton. Oni jednak ustanowili najlepszy czas w kategorii masters w której są liderami całego sezonu W2RC. Dziś na zawodników czeka kolejna pętla wokół Zakury. Tym razem odcinek specjalny będzie miał aż 363 kilometry długości.