Reklama
Po prostu człowiek - legenda. Odszedł Zdzisław Kozaczek
- Andrzej Rzycki
- Hokej, Oświęcim
- 6 sierpnia 2026
- 23:02
Kogoż w tym mieście nie znał Zdzisław Kozaczek i kto nie znał Zdzisława Kozaczka w Oświęcimiu? Odszedł od nas człowiek-legenda. Nie tylko sportowa społeczność Oświęcimia okryła się żałobą.
Reklama
Niemal od zawsze bywał w hali lodowej przy Chemików 4. Przez 32 lata bawił publiczność przed meczami hokejowymi i w przerwach między tercjami. Wszyscy kibice w mieście nad Sołą doskonale pamiętają słynną „Jaskółkę” i równie niezapomniany taniec Agnieszki. Był Michałem Wiśniewskim, Marilyn Monroe. To tylko te najważniejsze „numery”, bo Pan Zdzisław miał głowę pełną pomysłów. Wcielał się w role wymyślanych przez siebie postaci. Oświęcim Go kochał.
Uśmiech nigdy nie znikał z jego twarzy. Niezwykle pogodny człowiek z niesamotnym, specyficznym, „iście Kozaczkowym” poczuciem humoru. Trudno Go było nie lubić.
Wodzirej, czy jak kto woli konferansjer, który bezsprzecznie zapracował na swoją markę. Pan Zdzisiek był po prostu kultowy. Doskonale znali Go także kibice innych hokejowych drużyn, których czasem w sobie tylko znaną swadą delikatnie uszczypnął. Ale zawsze zachowując granice dobrego smaku i kultury. Niewątpliwie miało to swój urok.
Miał 73 lata. Mecze hokeja w Oświęcimiu bez Pana Zdzicha nigdy nie będą już takie same... Rodzinie i najbliższym redakcja Faktów Oświęcim składa najszczersze kondolencje.