Reklama
2 maja 2026, sobota
Po co komu zimowy spływ Wisłą?
- Paweł Wodniak
- Publicystyka
- 6 marca 2010
- 11:57
Reklama
Marek Kamiński, znany polski podróżnik postanowił z końcem zimy samotnie przepłynąć Wisłę. Obiecał pic filtrowaną wodę z rzeki i zjeść złowione w niej ryby.
Nie lepiej wybrać się na spływ Amazonką w bezpiecznej dla podróżnika porze niż w niesprzyjających warunkach płynąć śmierdzącą i brudną do granic obrzydliwości rodzimą rzeką?
O gustach się nie dyskutuje. O pasjach również. Skoro pasja podróżnicza natchnęła Kamińskiego do niebezpiecznej podróży kajakiem, to dziwić się temu nie należy. Z panem Markiem jest tak, jak z alpinistami w starej zagadce: Kim jest alpinista? To człowiek, który drapie się tam, gdzie go nie swędzi.
Oby Kamińskiego nigdzie nie zaswędziało po kilkunastodniowym kontakcie z zanieczyszczonym ściekiem zwanym królową polskich rzek.
I oby ktoś w końcu zaczął robić coś, by królowa zyskała lepszy wygląd i zapach.