• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Po chodniku i ścieżce rowerowej - FILM

Reklama

Korki, które trapią Oświęcim od kilku dni, wyzwalają różne dziwne zachowania u uczestników ruchu. Ale nie tylko tam, gdzie są zatory, kierowcy za nic mają znaki drogowe. Powiadomił nas o tym Czytelnik Faktów Oświęcim.

Wyjazd z ulicy Plebańskiej na Dąbrowskiego możliwy jest tylko w prawo, o czym mówi odpowiednie oznakowanie. Także linie namalowane w tym miejscu na głównej arterii Oświęcimia zakazują skrętu w lewo.

Ale cóż znaczą znaki pionowe i poziome, gdy ma się warszawską rejestrację? Kierowca renaulta megane całkowicie je zignorował i pojechał w kierunku mostu Piastowskiego.

Jednak prawdziwą ułańską fantazją wykazał się kierowca terenowego mitsubishi. Samochody stały w korku i powoli poruszali się ulicą Orląt Lwowskich od strony liceum Konarskiego w kierunku ulicy Obozowej. Ich kierowcy pewnie mocno się zdziwili widząc terenówkę sunącą po chodniku i ścieżce rowerowej, a następnie wjeżdżającego w ulicę Jana Pawła II przez trawę.

Gdyby w obu opisywanych miejscach była policja, kierujący mogliby liczyć na całkiem duże prezenty w postaci mandatów i punktów karnych.