• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

PIŁKA NOŻNA. Zapowiedź 11. kolejki oświecimskiej klasy A

Reklama


W 11. kolejce oświęcimskiej klasy A Soła Oświęcim, której patronują Fakty Oświęcim, zmierzy się na wyjeździe z Solavią Grojec.





11. kolejka - 23-24 października
Orzeł Witkowice - Strażak Rajsko
LKS Jawiszowice - Zatorzanka Zator
LKS Piotrowice - Zaborzanka Zaborze
Strumień Polanka Wielka - LKS Bobrek
LKS Gorzów - Soła Łęki
Solavia Grojec - Soła Oświęcim

Orzeł Witkowice - Strażak Rajsko

Pięć porażek z rzędu w wykonaniu Orła, to nie jest godna pozazdroszczenia statystyka. W ostatnim ligowym spotkaniu gospodarzy, które miało miejsce w Zatorze, było jednak widać progres formy witkowiczan. Podopieczni Józefa Gembali napędzili sporego stracha liderowi rozgrywek, walcząc o zwycięstwo do samego końca. Kibice „Orzełka” zapewne zadają sobie pytanie: „jeśli nie u siebie z Rajskiem, to kiedy?”.

- Będziemy bardzo chcieli zakończyć tą rundę zwycięstwem przed własną publicznością. Jeśli zagramy tak jak z Zatorem na pewno szansa jest duża. Trzy punkty dały by nam też zrównanie się w tabeli właśnie z Rajskiem - zauważył Patryk Grocholski. Inną sprawą jest to, że Strażak nie jest drużyną z dolnych rejonów tabeli, jak to bywało przez ostatnie sezony. Rajskowianie zajmują wysokie, szóste miejsce w tabeli.

- Mobilizacja na to spotkanie jest duża, bo wolimy w tym ostatnim meczu zyskać sobie jeszcze większą przewagę w tabeli nad rywalami - mówił Karol Majewski. Dawniej, grając w Witkowicach niejednej ekipie mogły zadrżeć nogi, ze względu na znakomitą passę Orła, w meczach u siebie. Czy zatem „Twierdza Orła” odzyska swój blask, czy może to goście zakończą rundę wręcz w sielankowych nastrojach? Jednoznacznie, ciężko odpowiedzieć na to trudne pytanie.
Typ: x (remis)

LKS Jawiszowice - Zatorzanka Zator

Zdecydowanie najciekawsze spotkanie szykuje się w Jawiszowicach. Co ciekawe, ten mecz można zatytułować w następujący sposób: „wszyscy przeciwko Zatorzance”. To stwierdzenie absolutnie nie jest nad wyraz wyolbrzymione. Na wiktorię gospodarzy liczą przede wszystkim Soła Łęki, Soła Oświęcim, oraz LKS Bobrek. Jakakolwiek strata punktów przez zatorzan, zbliżyłaby resztę klubów do lidera przed rundą wiosenną. To oznaczałoby jedno. Fascynującą i pasjonującą walkę do ostatniego spotkania w sezonie. Wydaje się, że jawiszowiczanie jak najbardziej są w stanie u siebie urwać punkty biało-niebieskim.

- Od jakiegoś czasu coś złego się zaczyna dziać w naszych szeregach, aczkolwiek nie odpuścimy na pewno Zatorowi. U siebie jesteśmy niepokonani i chcemy to utrzymać. Zator nigdy nie miał u nas łatwo i tak samo będzie i teraz. Na pewno nie wywiozą od nas kompletu punktów - śmiało deklaruje Szymon Widuch.

Dość powiedzieć, że miejscowi w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Ten fakt jest godny odnotowania, tym bardziej, że LKS Jawiszowice stanął w szranki na własnym boisku między innymi z oświęcimską Sołą i LKS Bobrek. Faktem działającym na korzyść gospodarzy jest to, że do składu wracają Mateusz Grzywa i Sławomir Moskwa, w wyniku czego Rafał Przemyk będzie miał do dyspozycji pełną kadrę. Ten sam komfort będzie miał jednak Marcin Folga, ponieważ w jego zespole zabraknie prawdopodobnie tylko Daniela Zaborowskiego, który doznał kontuzji po meczu z Sołą Oświęcim. Zatorzanie także liczą na zwycięstwo i utrzymanie przewagi punktowej nad resztą stawki.

- Nastoje przed ostatnim meczem są dobre. Wszyscy cieszą się z mistrza jesieni i będzie nam łatwiej zagrać w Jawiszowicach. Oczywiście powalczymy o zwycięstwo, aby zachować przewagę punktową nad pozostałymi drużynami. W następnej rundzie na pewno nie będziemy mieli presji tego, że to my musimy gonić czołówkę - zauważył jeden z zawodników Zatorzanki.

Defensywa ekipy z Jawiszowic będzie musiała skupić baczną uwagę na Damiana Makucha, który w tym sezonie strzela jak na zawołanie. Wydaje się, że zatrzymanie snajpera Zatorzanki może okazać się kluczem do zwycięstwa. Jedno jest pewne, w tym pojedynku nikt nogi nie odłoży. Szykuje się zatem wyrównana batalia.
Nie zagrają:
Zatorzanka Zator: Daniel Zaborowski (kontuzja)
Typ: x (remis)

LKS Piotrowice - Zaborzanka Zaborze

Piotrowice czy Zaborze? Odpowiadając na to pytanie jeszcze dwa tygodnie temu, można było przychylać się ku pierwszym wariancie. Dwa tygodnie to jednak w piłce nożnej to jednak szmat czasu. Zaborzanka wyraźnie idzie w górę, o czym świadczą zwycięstwa 3:0 z Orłem Witkowice i 3:1 z LKS Jawiszowice. Piotrowiczanie po sensacyjnej wygranej w Oświęcimiu, tydzień później postraszyli u siebie Sołę Łęki. W ostatniej kolejce zespół z Piotrowic zwyczajnie się poddał… już po pierwszej połowie, nie zachowując godnej postawy.

Piłkarze z Piotrowic sugerowali jednak zbyt dużą rozrzutność sędziego w stosunku do nich, jeżeli chodzi o kartki. Oficjalnym powodem, były jednak kontuzje. Gospodarzom nie będzie wygrać łatwo, zważywszy na fakt, że w ich szeregach zabraknie Krzysztofa Krawczyka, który jest głównym „żądłem” w ataku, oraz Marcina Bałysa, Roberta Jureckiego, Krzysztofa Kuwika, czy Dominika Kędzierskiego.

- Nastroje przed meczem nie są różowe. Jesteśmy jakby pod presją tego meczu, bo nie możemy ciągle liczyć na to, że Polanka nie będzie zdobywać punktów. Musimy sobie nadrobić jakąś przewagę, by myśleć o utrzymaniu w tej lidze. Postaramy się zmobilizować i powalczyć z zespołem Zaborza, który już nie jest w śpiączce z początku sezonu - stwierdził Kamil Oczkoś.

- Mam nadzieję, że w ostatnim spotkaniu z drużyną Zaborza zrehabilitujemy się naszym wiernym kibicom i w dobrym stylu zdobędziemy trzy punkty, które są nam bardzo potrzebne w walce o utrzymanie. Na pewno goście nam nie odpuszczą, bo po zwycięstwie 3:1 nad Jawiszowicami będą na fali i za wszelką cenę będą chcieli wywieźć komplet punktów z naszego terenu. Miejmy nadzieję, że im w tym nie pomożemy i wymażemy z pamięci ostatni mecz - powiedział z nadzieją Dominik Kędzierski.

Patrząc na formę, oraz osłabienia miejscowych wydaje się, że podopieczni Henryka Snadnego mają wielką szansę na trzecie zwycięstwo z rzędu.

- Gramy na bardzo specyficznym boisku, gdzie mocną stroną gospodarzy jest boisko i sędziowie. Chcemy zakończyć rundę zwycięstwem i tylko po to jedziemy do Piotrowic - bez ogródek zapowiadał Mirosław Zemła.
Ta sztuka wcale nie musi okazać się łatwa, ponieważ własne boisko zawsze sprzyjało piotrowiczanom.
Nie zagrają:
LKS Piotrowice: Krzysztof Krawczyk (kartki), Robert Jurecki (kontuzja), Marcin Bałys (kontuzja), Krzysztof Kuwik (kontuzja), Dominik Kędzierski (sprawy osobiste)

Strumień Polanka Wielka - LKS Bobrek

Zapowiadając to spotkanie, można stwierdzić tylko jedno. Każdy inny wynik, niż zwycięstwo ekipy z Bobrka będzie ogromną niespodzianką. Przedsezonowe zapowiedzi o tym, że Strumień jest jednym z głównych kandydatów do spadku, niestety dla kibiców tej drużyny sprawdzają się co do joty. Remis na inaugurację z Zaborzanką Zaborze, wydawał się przeczyć tej tezie. Jednak zaledwie jedno zwycięstwo, przy ośmiu porażkach mówi samo za siebie.

W Polance Wielkiej widoczny jest brak kilku zawodników, choćby między innymi wieloletniego kapitana Tomasza Pokrzyka, który stanowił symbol swojego zespołu. LKS Bobrek tydzień temu udowodnił, że otrząsnął się po feralnym spotkaniu w Jawiszowicach. Imponującą formę w końcówce rundy złapał Jarosław Cygan, który dwa razy z rzędu zanotował hat-tricka.

Warto też wspomnieć o Dawidzie Adamczyku, który także regularnie trafia do siatki. Obrońcom Strumienia będzie niezwykle ciężko zatrzymać wspomniany duet, jednak jeżeli uda im się to choć w jakimś stopniu, to gospodarze mogą podjąć jakąkolwiek walkę.
Typ: 2 (zwycięstwo gości)

LKS Gorzów - Soła Łęki

Po ostatnim „laniu” w Oświęcimiu, gorzowianie szybko muszą stanąć na nogi, aby podjąć walkę z Sołą Łęki, co nie będzie zadaniem łatwym, a wręcz przeciwnie. Statystyki nie kłamią. Goście w tym sezonie jako jedynie nie zaznali jeszcze goryczy porażki, a na dodatek są drużyną, która strzela bardzo dużo goli. W pojedynku z zespołem Polanki Wielkie, łęczanie zaprezentowali swoją siłę w ofensywie, która rozkłada się wręcz na cały zespół.

Liderami formacji ofensywnej wydają się być jednak przede wszystkim Kamil Żmuda, oraz Dariusz Wójcik. Podopieczni Łukasza Zawadzkiego muszą skupić się na skutecznej obronie i wyprowadzaniu groźnych kontrataków, ponieważ wymiana ciosów z Sołą mogłaby się skończyć fatalnym wynikiem dla miejscowych.

- Już w niedzielę podejmiemy u siebie trudnego rywala z Łęk i miejmy nadzieję, że zdobędziemy punkty - mówił Piotr Wesecki.

Dużym osłabieniem gospodarzy jest bez wątpienia brak Bartłomieja Waliczka, który co prawda był na ostatnim treningu, lecz najprawdopodobniej nie zagra w ostatnim meczu rundy jesiennej. Szkoleniowiec gości, Marek Lekki także nie będzie mógł skorzystać z wszystkich graczy. Największym pechowcem jest Ireneusz Jakubiec, który zadebiutował w rozgrywkach ligowych po ciężkiej kontuzji i już po 10 minutach... uraz mu się odnowił. Faworyt tej potyczki wydaje się być tylko jeden.
Nie zagrają:
LKS Gorzów: Bartłomiej Waliczek (kontuzja)
Soła Łęki: Ireneusz Jakubiec (odnowienie kontuzji), Mateusz Kozieł (kontuzja), Krzysztof Chmielniak (pauza za czerwoną kartkę), Michał Babiuch (kontuzja)?, Paweł Kramarczyk (kontuzja)?
Typ: 2 (zwycięstwo gości)

Solavia Grojec - Soła Oświęcim

W trzech spotkaniach (dwa ligowe, jedno pucharowe), trzy zwycięstwa , bilans bramkowy 17-0. Tak przedstawiają się statyki „Solarzy” pod wodzą Sebastiana Stemplewskiego. Krótko mówiąc lepszego startu popularny „Stempel” wymarzyć sobie nie mógł. Trzeba jednak od razu śmiało powiedzieć, że rywale prócz Przeciszovii, nie byli zbyt wymagający. Dobrym testem powinno być spotkanie z Solavią Grojec. Teren w Grojcu od zawsze należał do tych z gatunków trudniejszych.

Murawa stadionu od niepamiętnych czasów pozostawia wiele do życzenia, jednak obie ekipy grają w takich samych warunkach, więc o przedwczesnym usprawiedliwianiu się nie może być mowy, tym bardziej, że Soła musi w tym pojedynku zdobyć komplet punktów. Do siódmej kolejki Solavia nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Przełamanie przyszło w potyczce z Piotrowicami. Grojczanie od tego momentu wyraźnie odblokowali się, wygrywając kolejne dwa spotkania.

W ostatniej kolejce rozpędzoną drużynę z Grojca, zatrzymał Strażak Rajsko. W ekipie dowodzonej z ławki trenerskiej przez Stanisława Pałamarczuka, ponad szereg wyróżniają się przede wszystkim Łukasz Kubajczyk, Krzysztof Noworyta, czy doświadczony napastnik Tomasz Wołek.

- W ostatnim meczu chcemy sie pokazać z dobrej strony i powalczyć z zawodnikami Soły Oświęcim choć wiemy, że czeka nas najtrudniejszy mecz tej jesieni. Urwać punkty faworytowi rozgrywek, to byłby dobry wynik - skomentował zawodnik Solavii.

Patrząc na bardzo dobrą dyspozycję oświęcimian pod koniec rundy, teoretycznie o wynik można być spokojnym, jednak pamiętny pojedynek z Piotrowicami nakazuje zachować maksymalną koncentrację.

- W każdym meczu w którym wychodzimy, walczymy o zwycięstwo. Nie patrzymy na poczynania rywali i na to, czy wygrywają, czy też nie. Chodź niewątpliwie przydałoby się, aby Zatorzanka w tej rundzie straciła jeszcze trzy punkty - powiedział Sebastian Stemplewski

- Każdy inny wynik niż nasze zwycięstwo, będzie dla nas porażką - jasno stawia sprawę Tomasz Borowczyk.

W barwach „Solarzy” bardzo dobrą formę strzelecką prezentuje przede wszystkim Grzegorz Rajman, który w dwóch spotkaniach, trafił aż sześciokrotnie.

- Nie wyobrażam sobie innej sytuacji, niż zdobycia trzech punktów. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwa sprawa, ale ostatnie trzy mecze wygraliśmy w sposób znaczący. Uważam, że jesteśmy w dobrej dyspozycji i na pewno zrobimy wszystko, aby wygrać spotkanie w Grojcu i zakończyć rundę w miarę optymistycznych nastrojach. Na chwilę obecną musimy gonić Zator, który jest sześć punktów przed nami. Zrobimy wszystko, aby wygrywać kolejne mecze. Z pewnością się nie poddamy, będziemy walczyli do samego końca i wierzę, że w końcowym rozrachunku to my będziemy cieszyć się z awansu - optymistycznym akcentem zakończył Grzegorz Rajman.

Niepodważalnym faktem, jest to, że Soła nie tylko może, ale musi wygrać mecz w Grojcu. Na potknięcia się, po prostu nie ma już miejsca, a każda strata punktów może okazać się już nie do odrobienia. Zwycięstwo przyjezdnych, pozwoli im dać nadzieję na to, że Zatorzanka na wiosnę, jest zdecydowanie do „połknięcia”. Najpierw trzeba jednak wygrać z Solavią, co będzie znacznie trudniejszym zadaniem, niż odprawienie kolejno Polanki Wielkiej, oraz Gorzowa.
Nie zagrają:
Soła Oświęcim: Wiesław Hałat (kontuzja), Rafał Gałgan (kontuzja), Oskar Kyrcz (problemy ze zdrowiem)
Typ: 2 (zwycięstwo gości)

Wyniki meczów obydwu drużyn w ostatnich sezonach:

Sezon 2009/10
Soła Oświęcim - Solavia Grojec 3:1 (runda jesienna)
Solavia Grojec - Soła Oświęcim 0:5 (runda wiosenna)

Sezon 2008/09:
Solavia Grojec - Soła Oświęcim 2:4 (runda jesienna)
Soła Oświęcim - Solavia Grojec 3:0 (runda wiosenna)

Sezon 2003/04:
Solavia Grojec - Soła Oświęcim 0:4 (runda jesienna)
Soła Oświęcim - Solavia Grojec 1:0 (runda wiosenna)


Mecze u siebie: 3 zwycięstwa - 0 remisów - 0 porażek
Bramki: 7 strzelonych - 1 stracona

Mecze na wyjeździe: 3 zwycięstwa - 0 remisów - 0 porażek
Bramki: 13 strzelonych - 2 stracone

Łącznie: 6 zwycięstwa - 0 remisów - 0 porażek
Bramki: 20 strzelonych - 3 stracone