• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

PIŁKA NOŻNA. Zaborzanka wygrała prestiżowy mecz

Reklama


Zaborzanka wygrała u siebie z LKS Poręba Wielka 3:2. Żaden z tych klubów nie ma już szans na zajęcie wysokiego miejsca w tabeli. W Zaborzu grały ze sobą drużyny z sąsiadujących sołectw, a takie mecze zawsze wywołują dodatkowe emocje u zawodników.





Pierwsi na prowadzenie wyszli goście. Bramkarz Zaborzanki wybił piłkę do boku. Przejął ją Grubka i wyszedł na sytuację jeden na jeden z Polakiem. Bramkostrzelny napastnik LKS Poręba Wielka, wymanewrował golkipera i skierował piłkę do pustej bramki. W 8. minucie gospodarze wyrównali. Zawodnicy klubu z Zaborza zagrali z tzw. klepki. Kiełtyka obsłużył dobrym podaniem Nydrę, a ten znalazł sposób na bramkarza.

W 14. minucie w polu karnym faulowany był Starzyk. Sędzia przyznał przyjezdnym rzut karny, ale Krawczyk przestrzelił, Co ciekawe, był to czwarty rzut karny niewykorzystany przez LKS Poręba Wielka. Wcześniej zawodnicy tego klubu nie zamieniali „jedenastek” na bramki w spotkaniach z Pulsem Broszkowice, LKS Głębowice i Koroną Harmęże.

W 26. minucie R. Sporysz zagrał w tzw. uliczkę do Grubki. Drugi z wymienionych piłkarzy i tym razem nie zawiódł i wygrał pojedynek jeden na jeden z Polakiem. W drugiej połowie gole strzelali tylko gospodarze. W 51. minucie sędzia zarządził karnego dla Zaborzanki za faul w polu karnym na Semiku. Skutecznym egzekutorem okazał się Węgrzyn. W 64. minucie precyzyjny strzał z rzutu wolnego oddał Barcik. Trener Przeciszovii wyprowadził Zaborzankę na prowadzenie.

- Mecz był wyrównany. Wiecej sytuacji bramkowych stworzyliśmy my. Sam Węgrzyn mógł strzelić cztery bramki. Udało się wygrać i to mnie bardzo cieszy - powiedział Dariusz Kapciński, trener Zaborzanki Zaborze.

- W pierwszej połowie mieliśmy tyle sytuacji strzeleckich, że już po 45 minutach powinniśmy być pewni wygranej. Wykorzystaliśmy tylko dwie. Pomiędzy 45 a 60 minutach stanęliśmy, co wykorzystał nasz przeciwnik. W końcówce były szanse na wyrównanie, ale nie udało się - powiedział Łukasz Zawadzki, trener LKS Poręba Wielka.

- Dla mnie to był ważny mecz, gdyż bardzo długo byłem zawodnikiem Zaborzanki. Przegrana oczywiście nie może mnie cieszyć, ale gratuluję swojej byłej drużynie wygranej i życzę powodzenia w kolejnych meczach - dodał Zawadzki.

Niedziela Zaborzanka Zaborze - LKS Poręba Wielka 3:2 (1:2)
Bramki: 0:1 Grubka (4.), 1:1 Nydra (8.), 1:2 Grubka (26.), 2:2 Węgrzyn rzut karny (51.), 3:2 Barcik (74.). W 14. minucie Krawczyk nie wykorzystał rzutu karnego.

Składy:
Zaborzanka Zaborze: Polak, Noworyta, Kruczała, Wądrzyk, Nydra (46. Semik), Jaromin (80. Antos), Szust, Bochenek (75. Borowski), Kiełtyka, Baran, Węgrzyn. Trener: Dariusz Kapciński.

LKS Poręba Wielka: P. Sporysz, Chowaniec (46. Ryś), P. Starzyk (70. Malina), Krawczyk, Hermyt, Stachura (60. Wasztyl), Góra (15. R. Sporysz), M. Starzyk, Tomczyk, Żmuda, Grubka. Trener: Łukasz Zawadzki.