Reklama
14 czerwca 2026, niedziela
PIŁKA NOŻNA. Unia Oświęcim straciła ważne punkty
- Paweł Wodniak
- Piłka nożna
- 10 maja 2010
- 21:22
Reklama
W 21. kolejce wadowickiej okręgówki odbyły się derby powiaty oświęcimskiego. Na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Oświęcimiu naprzeciwko siebie stanęły zespoły Unii Oświęcim i Iskry Brzezinka.
Mecz odbywał się w trudnych warunkach. Przez większą część spotkania padał deszcz. Pomimo tego kibice obu drużyn na pewno spodziewali się więcej emocji. Ostatecznie spotkanie 1:0 wygrali goście z Brzezinki.
W pierwszej połowie na boisku w Oświęcimiu działo się niewiele. Niewielką przewagę mieli podopieczni Grzegorza Pławnego, ale nie wynikało z niej nic konkretnego. W 37. minucie groźnie uderzył Piotr Maciesza. Piłka po jego strzale nie wpadła jednak do bramki strzeżonej przez Smoka. W 45. minucie bardzo dobrą okazję na strzelenie gola zmarnował Marcin Barciak. Otrzymał on piłkę tuz przed bramką. Część sympatyków Unii krzyknęła „jest”, ale okazało się, że ta radość była przedwczesna. Zawodnik Unii dwukrotnie przegrał bezpośredni pojedynek z Jasińskim.
Jak się potem okazało była to najlepsza okazja dla gospodarzy na strzelenie bramki. W 56. minucie na bramkę Jasińskiego uderzał Kocoń. Piłka po jego uderzeniu przeleciała tuż obok poprzeczki. W 63. minucie dobrą akcję przeprowadził Baran. Udało mu się podać do nieobstawionego Opali, ale uderzenie głową tego drugiego było niecelne.
W 75. minucie sędzia Mariusz Adamczyk uznał, że Knapik pchnął łokciem na polu karnym Barana i wskazał „na wapno”. Rzut karny na gola zamienił Gaszczyk. Po stracie bramki podopieczni Krzysztofa Barcika nie byli już w stanie doprowadzić do wyrównania. Nie stwarzali sobie dogodnych okazji a wynik już się nie zmienił.
- Zawodnicy Unii przespali pierwszą połowę. Powinni oni strzelić bramkę we wcześniejszej fazie meczu. Szczególnie szkoda niewykorzystanej okazji przez Barciaka w 45. minucie. Tą piłkę wystarczyło lekko tracić. Nasz zawodnik chciał lobować Jasińskiego a mógł zdobyć gola w prostszy sposób. W grze piłkarzy Unii było dzisiaj zbyt dużo kombinacji a za mało strzałów. Moim zdaniem sędziowie nie popisali się. Karny Iskrze się nie należał. Knapik był przed Opalą i nie sfaulował go - powiedział po meczu Andrzej Kirejczyk, kierownik drużyny Unii Oświęcim.
- Cieszę się z wygranej w derbach naszego powiatu. Wszyscy żałowaliśmy punktów straconych z Cedronem Brody i chcieliśmy powalczyć w Oświęcimiu o jak najlepszy wynik. Moi zawodnicy potrafią się zmobilizować na spotkania z teoretycznie silniejszymi rywalami. Dzisiaj w grze Iskry było dużo chaosu. Na szczęście dla nas dużo więcej było go w poczynaniach gospodarzy. Karny był ewidentny. Knapik pchnął Barana i to moim zdaniem nie podlega żadnej dyskusji - stwierdził Grzegorz Pławny, trener Iskry.
Unia Oświęcim - Iskra Brzezinka 0:1 (0:0)
Bramka: Gaszczyk (75 minuta)
Skład Unii Oświęcim: Smok, Gajewski, Trawkowski (żółta), Drebszok, Rożnawski (80 Dzidecki), Kornaś (65 Knapik), Nowak, Barciak (46 Nowotarski), Adamczyk (46 Boba), Kocoń, Brzezińki
Skład Iskry Brzezinka: Jasiński, Drobisz, Jasek, Gaszczyk, Opala (żółta), Domżał, Mędrysa, Jończyk, Maciesza Piotr (49 Tobik), Baran (90 Wacławek), Mika (żółta)
Na zdjęciu: Iskra Brzezinka wygrała derby powiatu z Unią Oświęcim. Fot. Paweł Obstarczyk.