• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

PIŁKA NOŻNA. Teraz czekają na mocniejszych rywali

Reklama


W jednym z meczów czwartej kolejki wadowickiej okręgówki Iskra Brzezinka pokonała 3:1 Zgodę Malec. Podopieczni Grzegorza Pławnego zanotowali bardzo dobry start w lidze. W dotychczasowych spotkaniach zdobyli 10 punktów. Trzy razy wygrali a raz podzielili się punktami z rywalem.





Zawodnicy Iskry mieli przewagę od pierwszych minut spotkania. Długo nie udawało im się potwierdzić ją groźną akcją. Pierwsza dobra sytuacja dla gospodarzy skończyła się strzeleniem przez nich bramki. W 15. minucie piłkę jednemu z obrońców Zgody odebrał Opala i podał ją Sporyszowi. Ten nie zastanawiał się długo i podał futbolówkę ustawionemu pod bramką Baranowi. Zawodnik Iskry nie miał problemów z pokonaniem z bliskiej odległości bramkarza klubu z Malca.

W 20. minucie bliski wyrównania był Kukuła. Otrzymał on dobre podanie od kolegi z zespołu, uciekł obroncom gospodarzy, ale strzał który oddał był za słaby, by mógł zaskoczyć Koczura. Młody bramkarz Iskry wystąpił w tym meczu z konieczności, gdyż jego dwaj koledzy z drużyny mieli ważne sprawy rodzinne. W 25. Minucie Koczura mocno podkręconym uderzeniem starał się  pokonać Krzysztof Drebszok. Golkiper wyszedł jednak zwycięsko z opresji.
W 28. minucie Gacur sfaulował na polu karnym Cienkosza a sędzia spotkania podyktował rzut karny. Szansę na podwyższenie prowadzenia Iskry miał Sporysz, ale jego strzał obronił bramkarz Zgody. Piłka po  interwencji Gacura  wyszła za linię końcową boiska. Gospodarze skutecznie rozegrali rzut rożny i cieszyli się z drugiej bramki. W zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się Opala.

Po stracie kolejnej bramki  goście nie załamali się i walczyli o osiągnięcie dobrego wyniku. W 43. minucie  częściowo osiągnęli cel strzelając gola kontaktowego. Po rzucie rożnym Faron uderzył sprzed „szesnastki” pokonując Koczura. Druga połowa rozpoczęła się od ataków Zgody. Nie przyniosły one jednak żadnego rezultatu. Około 55 minuty meczu do głosu z powrotem doszli gospodarze. W 61. minucie po dośrodkowaniu jednego z zawodników do główki wyskoczył Piotr Maciesza. Nie uderzył czysto futbolówki, ale ta wpadła do błota przed bramką i wturlała się do niej. Ten gol ustawił mecz. Do jego zakończenia zawodnicy klubu z Brzezinki kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku a niewielka grupa widzów nie obejrzała już żadnej groźnej akcji.

- Dzisiaj warunki do gry były ciężkie. Padał deszcz a boisko było grząskie. Trudno było więc wymagać od zawodników pięknej gry technicznej. Oprócz tego na bramce musiałem postawić młodego bramkarza. Obawiałem się o to, jak sobie poradzi, ale zagrał przyzwoicie. Moim zdaniem wygraliśmy zasłużenie. Stworzyliśmy więcej ciekawych akcji niż goście. Mogliśmy nawet wygrać ten mecz wyżej. Na razie w lidze idzie nam dobrze. W czterech meczach zdobyliśmy dziesięć punktów. Teraz czekamy na mocniejszych rywali, gdyż do tej pory spotykaliśmy się z niezbyt dużo wymagającymi drużynami - powiedział po spotkaniu Grzegorz Pławny, trener Iskry Brzezinka.

Sobota 4 września Iskra Brzezinka - Zgoda Malec 3:1 (2:1)

Bramki: Baran (15), 2:0 Opala (30), 2:1 Faron (43), 3:1 Piotr Maciesza (61)

Skład Iskry Brzezinka: Koczur, Jasek, Mika, Drobisz, Paweł Maciesza, Cienkosz (żółta), Adamczyk, Opala (68. Sergiel), Sporysz (żółta), Baran (72. Nowak), Piotr Maciesza (żółta, 81. Przesór)

Skład Zgody Malec: Gacur, Faron (żółta), S. Drebszok, Wójcik, Płonka, Klęczar (75. B. Oczkoś), Sokół, Chrapkiewicz (60. M. Oczkoś), K. Drebszok, Kukuła (77. Babnasiak), Pawłowski

Na zdjęciu: W czterech pierwszych kolejkach wadowickiej okręgówki Iskra Brzezinka zdobyła dziesięć punktów. Fot. Paweł Obstarczyk.