Reklama
PIŁKA NOŻNA. Szczęśliwe zwycięstwo LKS Bobrek. Pech Kowalskiego
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 23 września 2013
- 01:39
Reklama
LKS Bobrek wygrał z LKS Jawiszowice 1:0. Fakty Oświęcim są patronem medialnym obu klubów.
Mecz nie był porywającym widowiskiem. Trzeba jednak przyznać, że obie drużyny ambitnie walczyły o trzy punkty. Częściej przy piłce byli gospodarze, lecz najczęściej ich akcje kończyły się przed polem karnym. Zawodnikom gospodarzy brakowało ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Piłkarze mieli też problem z zrozumieniem się i dokładnością podań. Goście starali się natomiast zabezpieczyć tyły i kontrować, kiedy nadarzy się okazja. W tym zespole wystąpiło dwóch nowych piłkarzy. Kowalski był wolnym zawodnikiem, a Rodak grał wcześniej w lidze siódemek.
W 4. minucie z prawej strony wszedł z piłką w pole karne Boratyński. Zawodnik zagrał piłkę do tyłu, lecz Siwoń w idealnej wręcz sytuacji spudłował. W 8. minucie nie dużo brakowało do tego, by po rożnym Kowalskiego Andreas skierował piłkę do siatki przewrotką. Gdyby zawodnik LKS Jawiszowice trafił, to byłoby to bardzo efektowna bramka. W 39. minucie :”zakotłowało się” w polu karnym gościu. Kolejno Wierzbic, Dziędziel i Jarosz starali się strzelić gola, ale ta sztuka im się nie udała.
W 72. minucie kontrę przeprowadził drużyna przyjezdna, Wojas oddał strzał zza szesnastki. Lichański był na posterunku. W 78. minucie piłkę z prawej strony podawał do środka Siwoń. Bramkarz nie zrozumiał się z obrońcą. Borgosz chciał wybić piłkę, ale na drodze stanął mu Kowalski, który przypadkowo strzelił gola samobójczego.Co prawda gospodarze chcieli protestować, że była ręka, ale okazało się, iż nie było takiej potrzeby, ponieważ piłka wtoczyła się do bramki. Do końca meczu wynik się nie zmienił.
- Moim zdaniem to był mecz na remis. Przegraliśmy go dzięki naszym błędom. Moi zawodnicy zostawili na boisku dużo serca i zdrowia. Mimo wyniku uważam, że nie byliśmy drużyną słabszą - powiedział Jarosław Płonka, trener LKS Jawiszowice.
- Mecz był ciężki. Nie wiem dlaczego, ale LKS Jawiszowice nam nie leży. Zawsze ciężko nam się gra z takim rywalem. Jak się nie umie przeprowadzić składnej akcji bramkowej, to trzeba liczyć na szczęście i umieć mu pomóc. My to zwycięstwo „przepchaliśmy”. Czasami trzeba się cieszyć nie ze stylu, a z samych punktów i tak właśnie jest tym razem - powiedział Jarosław Chowaniec, trener LKS Bobrek.
Niedziela 22 września LKS Bobrek -LKS Jawiszowice 1:0 (0:0)
Bramka: Kowalski samobójcza (78.)
Składy:
LKS Bobrek: Lichański, Kaczmarczyk, Zajas, Tomasik, Bielawa, Dziędziel, Wierzbic, Chylaszek (70. Bzibziak), Boratyński, Siwoń (79. Cygan), Jarosz (86. Sergiel). Trener: Jarosław Chowaniec.
LKS Jawiszowice: Borgosz, Moskwa, Oczkowski, Kowalski, Kutek (85. Jawor), Miśkiowiec (46. Rodak), Wojas, Andreas, Kawczak, Kowalczyk (79. Król), Michalski. Trener: Jarosław Płonka.