Reklama
PIŁKA NOŻNA. Soła Oświęcim zremisowała z mocnym III-ligowcem
- Jola Wodniak
- Piłka nożna
- 20 lipca 2013
- 23:16
Reklama
Oświęcimska Soła dzisiaj w Wilamowicach podejmowała teoretycznie najsilniejszego przeciwnika w okresie przygotowawczym przed zbliżającym się sezonem, jakim jest BKS Stal-Bielsko Biała. W pojedynku bielsko-oświęcimskim nie była jednak rozstrzygnięcia, bo padł remis 1:1.
BKS Stal Bielsko-Biała to zasłużony klub w województwie śląskim, który w poprzednim sezonie dosłownie otarł się o awans do II ligi. Do pełni szczęścia zabrakło niewiele, bo zaledwie trzech punktów. Na korzyść bielszczan przemawiał także fakt, że dotychczas wygrali wszystkie trzy sparingi przed ligą.
W Oświęcimiu z kolei powoli zamykają kadrę na sezon. W zespole było co prawda testowanych sześciu zawodników, ale trzech z nich jest już niemal w Sole.
Sparingowa potyczka była stosunkowo wyrównana szczególnie w pierwszej odsłonie. Obie ekipy powoli i mozolnie budowały swoje akcje, jednak nie potrafiły znaleźć sposobu na formację defensywą rywala.
Solarze już w drugiej minucie przeprowadzili ciekawą i widowiskową akcję. Zawodnik testowany 4 zagrał z pierwszej piłki do Pawła Cygnara, ten dalekim przerzutem uruchomił na prawej stronie Adriana Stanka, który dośrodkował w pole karne. Dobrą okazję na gola miał Bartłomiej Jasiński, jednak jej nie wykorzystał.
Zarówno jeden jak i drugi zespół miał swoje lepsze momenty, ale odrobinę więcej czasu na połowie przeciwnika przebywała Soła. Niewiele jednak z tego wynikało, bo bramkowych akcji było jak na lekarstwo.
W 21. minucie padł nawet gol, bo Bartłomiej Jasiński skutecznie dobił strzał testowanego napastnika, ale tym razem sędzia dopatrzył się pozycji spalonej.
W drugiej odsłonie po zmianach dokonanych w obu drużynach, lepiej prezentował się BKS, który szukał swoich okazji, często grając lewą stroną. Do 76. minuty praktycznie nic z tego nie wynikało. Wtedy błąd przydarzył się Kamilowi Taladze, który wypuścił futbolówkę na jedenastym metrze. Piłkę przejął zawodnik ekipy z Bielska, zgrał ją swojemu koledze, który trafił na pusta bramkę.
Oświęcimianie próbowali wyrównać, ale brakowało argumentów w ofensywie. Dobry strzał z dystansu Sebastiana Stemplewskiego sparował bramkarz, a trzykrotnie młody, testowany napastnik będąc w polu karnym, strzelał wprost w ustawionego bielskiego golkipera.
Ostatnie słowo należało jednak do Pasiaków, a bramkową akcję przeprowadzili dwa rezerwowi. Sebastian Stemplewski wypuścił w samotny bój z bramkarzem Jakuba Snadnego. Snajper Solarzy do końca zachował zimną krew i przytomnie przymierzył obok wychodzącego bramkarza, trafiając do siatki. To był drugi gol tego zawodnika w drugim meczu po kontuzji. Chwilę po tej akcji, sędzia zakończył mecz.
BKS Stal Bielsko-Biała – Soła Oświęcim 1:1 (0:0)
Bramki:
1:0 – Testowany 76 min.
1:1 – Snadny 89 min.
Skład Soły: Testowany 1 (46 min. Talaga, 77 min. Strąk) – Testowany 2, Wadas (63 min. Skrzypek), Sałapatek, Testowany 3 – Stanek, Testowany 4 (64 min. Stemplewski), Cygnar (67 min. Testowany 6), Ząbek (61 min. Domański) – Jasiński (64 min. Snadny), Testowany 5 (56 min. Stróżak).
Żółta kartka: Testowany 2 (Soła)