Reklama
3 października 2026, sobota
PIŁKA NOŻNA. Dominacja Górnika potwierdzona tylko czteroma bramkami
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 6 września 2011
- 22:47
Reklama
W sobotę Górnik Brzeszcze rozgrywał spotkanie ligowe z Sygnałem Włosienica. Przez cały mecz na boisku przeważali zawodnicy zespołu gospodarzy. Podopieczni Tomasza Wykręta mieli wiele okazji do strzelenia bramki. Piłkarze klubu z Brzeszcz wygrali spotkanie z Sygnałem 4:0.
Od początku meczu nie było wątpliwości, która drużyna jest lepsza. Piłkarze Górnika przeprowadzili dwie składne akcje, lecz zakończyli je niecelnymi strzałami. W 10. minucie Przemysław Teper otrzymał świetne podanie od swojego kolegi z drużyny. Napastnik Górnika uciekł obrońcom. Jego strzał okazał się niecelny. Minutę później Marek Sojka trafił piłka w poprzeczkę. W 14. minucie Konrad Sajewicz podał futbolówkę Teperowi a ten pokonał Łukasza Patrzyka.
W 38. minucie piłkarze Sygnału oddali pierwszy i jak się okazało ostatni groźny strzał w tym meczu. Piłka po uderzeniu Michała Oczkowskiego przeleciała jednak obok zewnętrznej części słupka. W drugiej połowie dominacja Górnika nie podlegała dyskusji. Goście grali tak, jakby pierwszy raz widzieli się na boisku. Każda akcja piłkarzy klubu z Włosienicy kończyła się niedokładnym podaniem lub stratą piłki. Zupełnie inaczej grali natomiast gospodarze. Spokojnie rozgrywali piłkę i stwarzali sobie kolejne sytuacje do strzelenia bramki.
W 52. minucie bramkę mógł zdobyć Wiktor Gołasz. Były zawodnik Sygnału źle trafił w futbolówkę i nie zapisał się na liście strzelców. Dwie minuty później na bramkę strzeżoną przez Patrzyka uderzał Sojka. Strzał był niecelny, więc bramkarz z Włosienicy nie musiał interweniować. W 55. minucie zawodnicy Górnika wykorzystali kolejny błąd defensorów zespołu rywala. Do siatki trafił Marcin Drabczyk.
Po strzeleniu drugiej bramki gospodarze starali się zdobyć następne gole. W 60. minucie Mateusz Oczkoś podał futbolówkę do Sojki. Piłka po strzale tego ostatniego minęła bramkarza, ale nie znalazła drogi do siatki. W 63. minucie kolejną okazję strzelecką miał Gołasz. Zawodnik ściągnięty do Górnika przez Tomasza Wykręta wymanewrował obrońcę, ale kopnął piłkę prosto do rąk Patrzyka. W 66. minucie drugi raz pojedynek pomiędzy Gołaszem a Patrzykiem wygrał ten drugi. Bramkarz Sygnału nogami obronił uderzenie napastnika Górnika.
Jeśli którykolwiek z kibiców Sygnału miał jeszcze nadzieję, że gra tego zespołu się poprawi został sprowadzony na ziemię w 69. minucie. Wtedy to czerwoną kartkę otrzymał Krzysztof Stachura I. W tej samej minucie strzał Dawida Jędrusika obronił Patrzyk. Bramkarz, który zastąpił w bramce Mariusza Oczkowskiego nie zagrał w sobotę złego spotkania, ale wyciągnął piłkę z siatki jeszcze dwa razy. W 84. minucie odblokował się Gołasz. Otrzymał on dobre podanie od kolegi z drużyny i strzałem z woleja podwyższył wynik na 3:0 dla Górnika. W doliczonym czasie gry ten sam zawodnik umieścił piłkę w siatce ustalając w ten sposób wynik spotkania.
Sobota 3 września Górnik Brzeszcze – Sygnał Włosienica 4:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Przemysław Teper (14.), 2:0 Marcin Drabczyk (55.), 3:0 Wiktor Gołasz (84.), 4:0 Wiktor Gołasz (90 + 3)
Skład Górnika Brzeszcze: Miłosz Liszka, Marcin Kopta (84. Dawid Szewczuk), Jakub Piegza, Michał Bojczuk (46. Maciej Kucharczyk), Mateusz Oczkoś, Piotr Czerwik, Marcin Drabczyk, Konrad Sajewicz (Sławomir Parysz), Dawid Jędrusik, Marek Sojka, Przemysław Teper (46. Wiktor Gołasz)
Trener: Tomasz Wykręt
Skład Sygnału Włosienica: Łukasz Patrzyk, Krzysztof Grubka (81. Marcel Urbaś), Michał Sulkiewicz, Piotr Momot, Igor Sarna (69.Krzysztof Stachura II), Krzysztof Stachura I (69. czerwona kartka), Michał Mędrysa, Przemysław Szpiegla, Robert Pacyga, Michał Oczkowski, Wojciech Żak
Trener: Józef Gembala
N a zdjęciu: Górnik zasłużenie wygrał z Sygnałem. Fot. Paweł Obstarczyk