Reklama
18 kwietnia 2026, sobota
Piją i wsiadają na rowery
- Paweł Wodniak
- 27 lipca 2018
- 11:56
Reklama
Ryzykują życie i są zagrożeniem dla innych użytkowników dróg, bowiem piją alkohol i wsiadają na rowery. W tym stanie o nieszczęście nietrudno.
Jazda na rowerze po pijanemu, czyli powyżej pół promila, nie jest już przestępstwem, ale wykroczeniem. Ponadto w pewnym rozmiarze jest społeczne przyzwolenie na jazdę jednośladem po piwku lub kilku.
„Przecież to nie samochód. Nie musi jechać po drodze, tylko po chodniku” - twierdzą niektórzy.
Tymczasem rowerzyści wraz z pieszymi należą do grupy, nazywanej najmniej chronionymi uczestnikami ruchu drogowego. Gdy do tego dochodzi alkohol, w każdej chwili może wydarzyć się tragedia. Rowerzysta może wpaść pod samochód lub potrącić pieszego. Takich przykładów jest mnóstwo w policyjnych statystykach.
W ostatnich dniach policjanci wyeliminowali z ruchu dwóch rowerowych promilentów. Pierwszy zwrócił na siebie uwagę funkcjonariuszy drogówki w Bielanach na ulicy Solnej. Miejscowy 50-latek miał 0,92 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Z kolei w Oświęcimiu w rejonie ulicy Borowiec jadącego slalomem rowerzystę dostrzegli policjanci z prewencji. 50-letni oświęcimianin pobił swojego poprzednika o głowę. Alkosensor pokazał bowiem 1,89 promila alkoholu w organizmie mężczyzny.