Reklama
Pięściarze Unii Boxing z pięcioma medalami - FOTO
- Andrzej Rzycki
- Oświęcim, Sporty walki
- 23 maja 2026
- 07:31
Pięciu pięściarzy KS Unii Boxing Oświęcim pojawiło się w ringu międzynarodowych zawodów bokserskich o Stalową Pięść Hutnika. Oświęcimianie spisali się na medal, a właściwie na pięć medali. Każdy stanął na stopniach podium.
Reklama
Przed kibicami zaprezentowali się Dawid Pająk, Adrian Cetnar, Konrad Orda, Jarosław Barwniok i Denis Pawliczenko. Po złoto i Stalową Pięść sięgnął Dawid Pająk W finale pokonał aktualnego wicemistrza Polski młodzików, zawodnika starszego o rok od siebie. To była walka stojąca na bardzo wysokim poziomie. Oświęcimianin zwyciężył stosunkiem głosów 2:1. Dawid pokazał boks, który stawia go w ścisłej krajowej czołówce. Kapitalny występ.
Złoto wywalczył także Adrian Cetnar. Jednogłośnie i pewnie zwyciężył w półfinale, a finał to już kolejna twarda walka z ciężkim rywalem, również jednogłośnie wygrana. Adrian udowodnił, że potrafi wytrzymać presję i boksować konsekwentnie w świetnym stylu od początku do końca.
Srebro było udziałem Konrada Ordy. W finale stanął naprzeciw aktualnego wicemistrza Polski, zawodnika z 24 walkami. Mając dopiero kilka walk w karierze poboksował trzy rundy bez kompleksów, pokazując ogromny potencjał. Różnica doświadczenia była ogromna. Tym większe brawa dla zawodnika Unii Boxing za tak świetną walkę. Młody wojownik rozwija się błyskawicznie i idzie w bardzo dobrym kierunku.
Brąz wywalczyli Jarosław Barwniok i Denis Pawliczenko. Ten pierwszy w ćwierćfinale szybko i zdecydowanie wygrał przed czasem w pierwszej rundzie (RSC). A półfinał? Boksersko wygrana walka, natomiast przez kilkukrotne wypadnięcie nieprawidłowo dopasowanego ochraniacza zębów odjęto mu aż dwa punkty zgodnie z regulaminem. To jedyny powód dla którego kibice nie oglądali go w finale. Forma Jarosław Barwnioka jest na naprawdę wysokim poziomie.
„Wymieniamy sprzęt i następnym razem nie będzie przypadków” - mówi sekretarz KS Unii Boxing Oświęcim, Wojciech Nowakowski.
Bardzo wyrównany półfinał stoczył Denis Pawliczenko. Jeden z sędziów wskazał Denisa jako zwycięzcę, zaś dwóch rywala. Walka była wyrównana i mogła werdyktem pójść w obie strony. Zawodnik Unii Boxing miał prawo czuć się zwycięzcą. Solidny i mocny występ naszego młodego pięściarza i duży postęp od ostatniej walki.
„Jestem dumny z całej drużyny - podkreśla trener pięściarzy Unii, Łukasz Dziadek. - Widzę, jak ciężko nasi zawodnicy pracują na sali. Jeszcze bardziej doceniam jak potrafią przenieść tę pracę do ringu. Ich ambicja jest ogromna. Nawet po wyrównanych walkach z bardziej doświadczonymi zawodnikami nie cieszą się „bo medal”, tylko analizujemy, co poprawić. To jest mentalność, która buduje zawodników na lata. Ten turniej tylko potwierdził, że mamy w klubie bardzo mocnych zawodników i świetny materiał do dalszej pracy. Ja ze swojej strony robię wszystko, żeby prowadzić naszych młodych czempionów jak najlepiej. To jak rosną pokazuje, że idziemy w odpowiednim kierunku, by sięgać po jeszcze wyższy laury. Nie zwalniamy. Wyciągamy wnioski. Patrzymy optymistycznie naprzód” - powiedział Łukasz Dziadek.