• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Pierwsza próba sił dla Unii

Po efektownym zwycięstwie nad mistrzem Polski w Tychach, już w niedzielę Oświęcimianie zmierzą się na własnym lodzie z wicemistrzami kraju z Katowic. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk

To pierwszy w tym sezonie prawdziwy egzamin dla biało-niebieskiego teamu fińskiego coacha Markusa Juurikkali. Najpierw wyjazdowa konfrontacja z mistrzami Polski, a w niedzielę wizyta w Oświęcimiu wicemistrzowskiej „Gieksy” z Katowic.

Reklama

Dzisiejsze starcie GKS Tychy z Unią nie wymagało reklamy. Wynik otworzyli Oświęcimianie za sprawą Damiana Tyczyńskiego, który dokładnie przymierzył z dystansu. Kiedy karę mniejszą odsiadywał Sameli Ventela, Tyszanie doprowadzili do remisu. Bardzo dobrze radzący sobie dziś między słupkami bramki Unii - Igor Tyczyński dał się zaskoczyć Szymonowi Kiełbickiemu. 

 

Nie zrażeni takim obrotem sprawy goście grali po prostu „swoje”. Na ponowne prowadzenie biało-niebeskich wyprowadził Otto Nieminen, który wykorzystał sytuację jeden na jeden z Tomasem Fucikiem. Na 10 sekund przed pierwszą przerwą goście wyprowadzili trzeci cios.

 

Tak jak świetnie kończyła się dla Unii pierwsza tercja, tak równie znakomicie rozpoczęła się druga. Już w 77 sekundzie na 1:4 podwyższył Sameli Ventela. W tym momencie sytuacja trójkolorowych była już bardzo trudna. Zdołali oni odpowiedzieć na sprawą Marka Viitanena, który „na raty” pokonał Igora Tyczyńskiego. To jednak Oświęcimianie znowu odskoczyli na bezpieczną odległość trzech trafień, bo do siatki z okolic niebieskiej trafił Lukash Matthews.

 

W trzeciej odsłonie przeważali Tyszanie, ale Unia mądrze się broniła i miała w bramce świetnie dysponowanego Igora Tyczyńskiego. Wiarę w odwrócenie losów pojedynku przywrócił miejscowym Olli Kaskinen, ale na więcej podopieczni Markusa Juurikkali nie pozwolili. Bardzo cenne punkty pojechały do Oświęcimia. Czy Unia pójdzie za ciosem i w niedzielę sięgnie po kolejne trzy punkty w starciu z Katowicami? Dziś „Gieksa” przegrała u siebie prestiżowe starcie z Zagłębiem 1:5.

 

W pozostałych meczach IV kolejki PHL:

STS Sanok Sokół - JKH GKS Jastrzębie 1:2 (0:0, 1:0, 0:2)

Podhale Nowy Targ - BS Polonia Bytom 2:12 (0:6, 1:5, 1:1)

Comarch Cracovia - KH Energa Toruń 3:5 (2:0, 0:3, 1:2)

GKS Katowice - ECZD Zagłębie Sosnowiec 1:5 (1:1, 0:2, 0:2)

 

GKS Tychy - Unia Oświęcim 3:5 (1:3, 1:2, 1:0)

Bramki: 0:1 D. Tyczyński (Ahopelto) 9.24, 1:1 Kiełbicki (Kakkonen, Łyszczarczyk) 12.29, 1:2 Nieminen (Diukov) 15.17, 1:3 Jokinen (Immonen, Valtola) 19.50, 1:4 Ventela (Ahopelto) 21.17, 2:4 Viitanen (Gościński) 24.19, 2:5 Matthews (Ronkkonen, Nieminen) 33.59, 3:5 Kaskinen (Kiełbicki, Bryk) 42.24.

 

Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni), Kamil Wiwatowski, Łukasz Sośnierz. Kary: 0 i 12 minut. Widzów 2.200.

 

Unia: I. Tyczyński - K. Valtola, Bizacki, Nieminen, Wilkins, Ronkkonen - Makela, Ventela, Jokinen, Immonen, Ahopelto - Diukov, Matthews, Nahunko, D. Tyczyński, J. Lewandowski - Sołtys, Krzemień, Kusak. Trener: Markus Juurikkala.