• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Państwo radni, czuję się oszukany

Reklama


Nie podoba mi się układ polityczny w radzie powiatu. Tak, jak nie podobają mi się wszystkie układy polityczne w samorządach lokalnych. Nie spodziewałem się, że wybierając Kazimierza Homę na radnego powiatowego, przyczyniłem się do partyjniactwa w postaci PO-PiSowej koalicji.





- Panie STARZEC PAN MNIE OSZUKAŁEŚ!!!!!! ! Ja głosowałem na PIS i na Pana, a Pan się z Po układasz??????????? Nic, tylko stołek i pieniądze!! Hańba!! Pluję sobie teraz w twarz, bo mogłem głosować na Kućkę i jego ludzi!! - to jeden z komentarzy naszych Czytelników zacytowany w oryginale.

Ja, podobnie jak autor komentarza czuję się oszukany. Wszystkie mądre głowy mówią bowiem, że przynależność partyjna na najniższych szczeblach władzy nie powinna mieć żadnego znaczenia. Tymczasem, śmiem podejrzewać, i są to podejrzenia graniczące z pewnością, że w Radzie Powiatu w Oświęcimiu koalicjanci będą prowadzić politykę po linii partii.

Ktoś może zapytać: „To po jaka cholerę Wodniaku głosowałeś na kandydata z partyjną legitymacją?” Otóż ja, Szanowni Państwo, obdarzyłem zaufaniem Kazimierza Homę, a nie Platformę Obywatelską, która pod pierzynką dogadała się z Prawem i Sprawiedliwością. Konkretnie na Kazimierza Homę, który w moim mniemaniu był skutecznym, przenikliwym i na wskroś upierdliwym (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) radnym miejskim w Oświęcimiu.

Wyciągał na światło dzienne wiele nieprawidłowości. Nie zawsze miał rację, ale szukał nieprawidłowości, zadawał pytania, żądał wyjaśnień. To jest człowiek, który niewątpliwie zasłużył na mandat radnego powiatowego. Ale jak tu teraz nie patrzeć na „swojego” radnego przez pryzmat partyjnych układanek? Postawiłem na człowieka, a wybrałem partię, choć nie takie były moje intencje. Ba, okazało się, że wybrałem dwie partie, które są jak ogień i woda.

Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że starosty nie można wybrać w wyborach bezpośrednich. Potrzebny jest tzw. członek z ramienia, na którego radni zagłosują, albo i nie. Tym razem członek z ramienia (PO) przeszedł, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, będącymi tak naprawdę kupczeniem stanowiskami.

Napoleon mawiał, że polityka to taka stara k... Kto da więcej, z tym pójdzie. Ale przecież starej k... nikt zbyt dużo nie daje. Dlatego potrzebne są takie układy, jak PO-PiS w oświęcimskim powiecie.