• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Oszustwo na bankowca. Przeciszowianka straciła 43 tysiące złotych

35-letnia mieszkanka Przeciszowa uwierzyła oszustowi podającemu się za pracownika banku. W bitomacie wpłaciła 43 tysiące złotych.

Reklama

Spis treści

Telefon „z banku” i utracone oszczędności

 

35-letnia mieszkanka Przeciszowa straciła 43 tysiące złotych po rozmowie z mężczyzną, który zadzwonił do niej jako rzekomy pracownik banku. Przekonał ją, że ktoś właśnie „włamuje się” na jej konto i próbuje zaciągnąć kredyt.

 

Kobieta usłyszała, że powinna natychmiast wypłacić wszystkie pieniądze ze swojego rachunku, a następnie wpłacić je na tak zwane „bezpieczne konto” za pośrednictwem bitomatu. Zastosowała się do instrukcji i w automacie wpłaciła 43 tysiące złotych. Dopiero później zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa i zgłosiła sprawę w oświęcimskiej komendzie.

 

„To klasyczny schemat oszustwa na pracownika banku. Sprawca wywołuje silny strach o pieniądze, a potem krok po kroku dyktuje, co należy zrobić” - poinformowała aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.

 

Śledczy szukają sprawcy, policja przypomina zasady

 

Sprawą zajmują się policjanci z wydziału kryminalnego. Ich zadaniem jest ustalenie tożsamości oszusta oraz drogi, którą popłynęły pieniądze. To jednak bardzo trudny typ przestępstwa, bo przestępcy często korzystają z pośredników i zagranicznych serwerów.

 

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi klienta o wypłatę gotówki, wpłacanie jej do bitomatu, ani o instalowanie jakiegokolwiek programu na telefonie czy komputerze.


„Jeśli w słuchawce słyszysz, że twoje konto jest zagrożone i musisz natychmiast wypłacić pieniądze, przerwij rozmowę. To nie jest procedura banku, tylko scenariusz oszustów” - podkreśliła rzeczniczka KPP w Oświęcimiu.

 

Co zrobić, gdy ktoś twierdzi, że konto jest „zhakowane”

 

W takich sytuacjach najlepiej zachować spokój i działać według schematu:

 

- rozłączyć się z rozmówcą,
- samodzielnie zadzwonić na oficjalną infolinię banku,
- albo osobiście udać się do placówki.

 

Tylko w ten sposób można bezpiecznie potwierdzić, czy na koncie rzeczywiście dzieje się coś niepokojącego.

 

Funkcjonariusze apelują, aby rozmawiać o tym z bliskimi, zwłaszcza z osobami mniej obeznanymi z bankowością elektroniczną. Im więcej osób zna mechanizm tego typu oszustw, tym trudniej przestępcom znaleźć kolejne ofiary.