• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Oświęcimianka walczy o życie: Choroba nie może mnie zatrzymać - FOTO

Agnieszka Żak od lat walczy o zdrowie. Dziś mierzy się z amyloidozą AL, a koszty terapii i dojazdów przerastają rodzinę.

Reklama

Spis treści

Agnieszka Żak z Oświęcimia od lat walczy o zdrowie. Dziś mierzy się z amyloidozą AL, a koszty terapii i dojazdów przerastają rodzinę.

 

„Choroba nie może mnie zatrzymać” - tak Agnieszka Żak zatytułowała swoją zbiórkę na dalsze leczenie i codzienne funkcjonowanie. Ma 50 lat, a ostatnia dekada przyniosła jej serię diagnoz, leczeń i powikłań. 

 

Teraz prosi o wsparcie, bo, jak pisze, „leczenie już trwa i działa, ale jego koszty przekraczają możliwości jednej rodziny”. 

 

Dekada diagnoz i kolejny cios


Agnieszka opisuje, że jej problemy zdrowotne zaczęły się w 2016 roku od raka macicy. W kolejnych latach przeszła leczenie onkologiczne, operacje i radioterapię, a w 2024 roku pojawiły się poważne problemy neurologiczne, w tym udar móżdżku. 

 

W sierpniu 2025 roku lekarze postawili diagnozę amyloidozy AL. 

 

„To rzadka ciężka i na dziś nieuleczalna choroba, która po cichu niszczy organizm” - podkreśla w opisie zbiórki. 

 

Agnieszka pisze też wprost, co ją trzyma na nogach, gdy kolejne badania i wizyty w szpitalach układają tygodnie w jeden ciąg. 

 

„Mam męża i trzech synów, dziś już dorosłych, stojących na początku swojego dorosłego życia” - dodaje. „To dzięki nim wszystkim wiem, że mimo trudności nie jestem sama”. 

 

Leczenie w Krakowie i tygodniowy rytm, który wyczerpuje


Agnieszka od września 2025 roku co tydzień dojeżdża do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie na leczenie. Zwraca uwagę, że terapia wymaga ciągłości, a jej organizm źle znosi kolejne podania, co w praktyce wyłącza ją z normalnego życia na kilka dni. 

 

„Każdy wlew praktycznie wyłącza mnie z życia na kilka dni” - pisze, wyliczając dolegliwości, które utrudniają jej nawet krótkie wyjście z domu. 

 

W takich momentach, jak opisuje, czeka na powrót męża z pracy albo korzysta z pomocy znajomych. 

 

Na co pójdą pieniądze


Agnieszka nie prosi o wsparcie „na wszelki wypadek”. Wskazuje konkretne cele: dalsze leczenie i leki wspomagające, w tym nierefundowane, dojazdy do Krakowa na terapię i koszty związane z pobytami, prywatne konsultacje specjalistyczne, regularne badania diagnostyczne, rehabilitację oraz leczenie powikłań. 

 

„Terapia trwa wiele miesięcy i aby pomogła nie może być przerwana ani odkładana” - podkreśla. 

 

Jak pomóc, żeby miało to sens


Zbiórka działa pod adresem Pomagam.pl/agnieszka-zak. Wpłata ma znaczenie niezależnie od kwoty, a udostępnienie często robi różnicę, bo informacja dociera do kolejnych osób.

 

Można pomóc

 

Wpłacając dowolny datek na stronie Pomagam.pl/Agnieszka-Zak

 

„Chcę wrócić do życia, pracy i spełnić marzenia, o które walczyłam latami. Proszę o pomoc” - pisze Agnieszka. 

 

Zdjęcia i plakaty z kilku wydarzeń, w których Agnieszka działała pomagając innym. Było ich znaczenie więcej. Teraz ona potrzebuje pomocy.

Powiązane artykuły

Małe gesty ruszyły lawiną. Oświęcim pomaga Agnieszce Żak

Małe gesty ruszyły lawiną. Oświęcim pomaga Agnieszce Żak

Po publikacji o chorobie Agnieszki Żak z Oświęcimia ruszyła oddolna fala wsparcia. Powstała grupa licytacji, działa…Zobacz więcej