Reklama
Oświęcimianka walczy o życie: Choroba nie może mnie zatrzymać - FOTO
- Jola Wodniak
- Oświęcim, Pomoc
- 5 lutego 2026
- 06:00
Agnieszka Żak od lat walczy o zdrowie. Dziś mierzy się z amyloidozą AL, a koszty terapii i dojazdów przerastają rodzinę.
Reklama
Spis treści
Agnieszka Żak z Oświęcimia od lat walczy o zdrowie. Dziś mierzy się z amyloidozą AL, a koszty terapii i dojazdów przerastają rodzinę.
„Choroba nie może mnie zatrzymać” - tak Agnieszka Żak zatytułowała swoją zbiórkę na dalsze leczenie i codzienne funkcjonowanie. Ma 50 lat, a ostatnia dekada przyniosła jej serię diagnoz, leczeń i powikłań.
Teraz prosi o wsparcie, bo, jak pisze, „leczenie już trwa i działa, ale jego koszty przekraczają możliwości jednej rodziny”.
Dekada diagnoz i kolejny cios
Agnieszka opisuje, że jej problemy zdrowotne zaczęły się w 2016 roku od raka macicy. W kolejnych latach przeszła leczenie onkologiczne, operacje i radioterapię, a w 2024 roku pojawiły się poważne problemy neurologiczne, w tym udar móżdżku.
W sierpniu 2025 roku lekarze postawili diagnozę amyloidozy AL.
„To rzadka ciężka i na dziś nieuleczalna choroba, która po cichu niszczy organizm” - podkreśla w opisie zbiórki.
Agnieszka pisze też wprost, co ją trzyma na nogach, gdy kolejne badania i wizyty w szpitalach układają tygodnie w jeden ciąg.
„Mam męża i trzech synów, dziś już dorosłych, stojących na początku swojego dorosłego życia” - dodaje. „To dzięki nim wszystkim wiem, że mimo trudności nie jestem sama”.
Leczenie w Krakowie i tygodniowy rytm, który wyczerpuje
Agnieszka od września 2025 roku co tydzień dojeżdża do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie na leczenie. Zwraca uwagę, że terapia wymaga ciągłości, a jej organizm źle znosi kolejne podania, co w praktyce wyłącza ją z normalnego życia na kilka dni.
„Każdy wlew praktycznie wyłącza mnie z życia na kilka dni” - pisze, wyliczając dolegliwości, które utrudniają jej nawet krótkie wyjście z domu.
W takich momentach, jak opisuje, czeka na powrót męża z pracy albo korzysta z pomocy znajomych.
Na co pójdą pieniądze
Agnieszka nie prosi o wsparcie „na wszelki wypadek”. Wskazuje konkretne cele: dalsze leczenie i leki wspomagające, w tym nierefundowane, dojazdy do Krakowa na terapię i koszty związane z pobytami, prywatne konsultacje specjalistyczne, regularne badania diagnostyczne, rehabilitację oraz leczenie powikłań.
„Terapia trwa wiele miesięcy i aby pomogła nie może być przerwana ani odkładana” - podkreśla.
Jak pomóc, żeby miało to sens
Zbiórka działa pod adresem Pomagam.pl/agnieszka-zak. Wpłata ma znaczenie niezależnie od kwoty, a udostępnienie często robi różnicę, bo informacja dociera do kolejnych osób.
Można pomóc
Wpłacając dowolny datek na stronie Pomagam.pl/Agnieszka-Zak
„Chcę wrócić do życia, pracy i spełnić marzenia, o które walczyłam latami. Proszę o pomoc” - pisze Agnieszka.
Zdjęcia i plakaty z kilku wydarzeń, w których Agnieszka działała pomagając innym. Było ich znaczenie więcej. Teraz ona potrzebuje pomocy.