• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Zasolańskie Studio Filmowe pokazało „Pamiętnik”

Reklama


Niemal wszystkie miejsca zajęli widzowie, którzy przyszli do Oświęcimskiego Centrum Kultury na premierę filmu „Pamiętnik”, autorstwa młodych twórców z Zasolańskiego Studia Filmowego. W projekcie młodych oświęcimianów, obok aktorów-amatorów wystąpił Bogdan Kalus, znany śląski artysta. Całemu przedsięwzięciu patronował portal Fakty Oświęcim.





Zdjęcia do filmu trwały około dziesięć dni, cała praca zajęła blisko rok. Z 15 godzinnego nagrania powstała ponad godzinna projekcja. Za kamerami stanęli dwaj operatorzy, współpracujący z Faktami Oświęcim: Tomasz Klimczak i Łukasz Rybarczyk. Film zagłębia się w relacje damsko-męskie, ukazuje historię dziewczyny, która chcąc mieć na siłę chłopaka, wpada w obłęd. Wymyśla sobie partnera, który w rzeczywistości jest szatanem. Wraz z postępującym opętaniem coraz bardziej nienawidzi swojej najlepszej przyjaciółki, aby na końcu ją zamordować.

- Była to ciężka robota, nieraz harowaliśmy od rana do wieczora, ale uważam, że było warto. Czas spędzony podczas tworzenia filmu był naprawdę bardzo dobry i na długo zapadnie mi w pamięć - opowiada Mateusz Cetnar, jeden z twórców.

Widzowie doceniali postępy, jakie poczyniła grupa młodych filmowców od początku swego istnienia.
- Ich zaangażowanie jest naprawdę bardzo budujące. Film wyszedł im bardzo dobrze i myślę, że następny będzie jeszcze lepszy - dzieli się swoimi wrażeniami Marek Mordan, fotoreporter.

Również po premierze do późna trwały dyskusje dotyczące gry młodych aktorów.
- Uważam, że twórcy dokonali bardzo trafnego wyboru aktorów. Połączenie początkujących zawodowców i zaawansowanych amatorów okazało się bardzo dobrym wyjściem dla tego filmu. Na uwagę zasługuje kreacja Mateusza Cetnara, który w swojej roli wypadł wyjątkowo interesująco, na progu ironii i ogromnej powagi - mówi Zbigniew Klima, filmoznawca.

Na zdjęciu: Twórcy podczas premiery. Fot. Kamil Szyjka.