• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Wojna na pisma, apele i oświadczenia

Reklama


Członkowie Komitetu Wyborczego Oświęcimianie Oświęcimianom upierają się, by w mieście wprowadzić zarząd komisaryczny. Rozpoczęło się przerzucanie pismami w tej sprawie.





Oświęcimianie Oświęcimianom zwrócili się w tej sprawie z pismem do Piotra Hertiga, sternika miejskich radnych na początku lutego. Ten w odpowiedzi adresowanej do Marka Kołodzieja z komitetu wyborczego Jacka Grossera napisał, że takie rozwiązanie nie jest możliwe do wprowadzenia.

Komitet twierdzi jednak, że Rada Miasta Oświęcim powinna powiadomić wojewodę o zaistnieniu „oczywistych okoliczności, które uzasadniają konieczność wyznaczenia przez prezesa Rady Ministrów osoby, która przejmie wykonywanie zadań i kompetencji prezydenta miasta Oświęcim”.

- Nie do przyjęcia w państwie prawa jest tłumaczenie, że sytuacja z jaką mamy do czynienia w mieście nie została przewidziana przez ustawodawcę - piszą członkowie komitetu w kolejnym piśmie do Piotra Hertiga.

- Nie czuję się usatysfakcjonowany treścią odpowiedzi. Zwróciłem się ze stosownym pismem do Stanisława Kracika, wojewody małopolskiego o rozpoznanie sprawy i spowodowanie oczekiwanej zmiany przez wyznaczenie komisarza - informuje Marek Kołodziej z KWW Oświęcimianie Oświęcimianom.

- Podejmowane w ostatnim okresie przez radę miasta inicjatywy są przejawem bezradności i podobnie jak inicjatywy ustawodawcze nie rokują rozwiązania w krótkim czasie, a ponadto podważają zaufanie do systemu, który umożliwia sprawowanie funkcji publicznej człowiekowi, któremu mieszkańcy w sposób wyraźny odmówili zaufania w ubiegłorocznych wyborach - dodaje Kołodziej.

Na zdjęciu: Marek Kołodziej i Jacek Grosser. Fot. www.JacekGrosser.pl