• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Walczą z rakiem szyki macicy

Reklama



Oświęcim przyłączył się do akcji profilaktyki raka szyjki macicy.


Oświęcimscy radni uchwalili pilotażowy program wczesnej profilaktyki zachorowań na raka szyjki macicy. Witold Figiel, autor poniższego tekstu, próbuje przybliżyć problem, jaki w Polsce stanowi ten typ nowotworu i rolę szczepień przeciwko infekcjom HPV w jego zwalczaniu.





- Tekst ten nie pretenduje do miana rozprawy naukowej, dlatego przepraszam czytelników, zwłaszcza ze środowiska medycznego za jego skrótowość i oczywiste uproszczenia - zastrzega Figiel.


Rak szyjki macicy w Polsce

Rak ten jest drugim, co do częstości występowania nowotworem, na który chorują Polki i co gorsza obarczony jest olbrzymią umieralnością. Co roku notuje się ok. 4 tys. nowych zachorowań i prawie 2,5 tysiąca zgonów. Co oznacza, że rak szyjki macicy zabija codziennie pięć Polek. Grozy dodaje fakt, że dotyczy to pań pomiędzy 35 a 50 rokiem życia, czyli młodych, będących u szczytu kariery zawodowej i często wychowujących małe dzieci.

Paradoksem jest fakt, że ten typ raka jest najlepiej poznanym pod względem przyczyny jego powstania oraz przebiegu, a leczenie jego wczesnych faz rozwoju kończy się w większości powodzeniem. Diagnostyka również jest banalnie prosta - badania cytologiczne. Polska zajmuje niechlubne przedostatnie miejsce (przed Rumunią) w statystyce zachorowań i zgonów na tę chorobę w krajach Unii Europejskiej. Przykładowo pięcioletnie przeżycie po rozpoznaniu tego typu raka w takich krajach jak Holandia, kraje skandynawskie to około siedem procent. W Polsce zaledwie 48 proc!


Jak dochodzi do zachorowań?

Czynnikami mającymi wpływ na zachorowanie są między innymi: wczesne rozpoczęcie aktywności seksualnej, awitaminozy, palenie tytoniu, niektóre infekcje dróg rodnych np. chlamydiami, stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych. Jednak jak wykazały badania, niezbędnym czynnikiem zachorowania jest wcześniejsze zarażenie wirusem brodawczaka ludzkiego, określanego mianem HPV (human papillomavirus). Panuje we współczesnej onkologii teza; nie ma zachorowania na raka szyjki macicy bez wcześniejszego zakażenia wirusem HPV.


Wirus HPV

Wirus brodawczaka ludzkiego jest jednym z najczęściej spotykanych wirusów, z którymi styka się człowiek. Szacuje się, że ok. 50 proc. ludzi aktywnych seksualnie jest nim w pewnym okresie swego życia zakażonych. Na szczęście w większości przypadków infekcja zwalczana jest własnymi siłami odpornościowymi. Znanych jest ok. 100 typów wirusa HPV, z których ok. 35 jest chorobotwórczych, a z nich cztery: HPV typ 16, 18, 31, 45 określa się wirusami wysokiego ryzyka, mogącymi po wielu latach trwania zakażenia doprowadzić do procesu nowotworowego.
HPV jest także przyczyną innych przykrych schorzeń narządu rodnego, zarówno kobiet i mężczyzn. Taką chorobą są tzw. kłykciny kończyste. Stwierdzono też, że nawet bezobjawowe infekcje powodują bezpłodność, bądź są przyczyną samoistnych poronień.


Profilaktyka i wykrywanie

Jak wcześniej napisałem diagnostyka tego typu raka jest bardzo prosta i ogólnie dostępna. Polega ona na systematycznej kontroli ginekologicznej i badaniach cytologicznych. Umożliwia wykrywanie zmian, które są praktycznie w 100 proc. wyleczalne. Niestety popularność badań cytologicznych w Polsce jest bardzo niska.

Badania statystycznie wykazały, że w latach 2007 i 2008 tylko 30 proc. pań poddało się temu prostemu badaniu, a 22 proc. Polek nie miało badania cytologicznego nigdy w życiu. Stąd tak drastyczna różnica w wynikach leczenia tej choroby między Polską a innymi państwami Unii Europejskiej. Tam w statystce zachorowań dominują wczesne stadia choroby, u nas niestety nie.

Koszmarną ciekawostką może być fakt, że szwajcarskie uczelnie medyczne organizują zajęcia praktyczne dla studentów w polskich klinikach ginekologii onkologicznej, bo studenci mogą zobaczyć późne fazy rozwoju raka, których we własnym kraju, ze względu na powszechność badań cytologicznych nie zobaczą.


Szczepionki

Badania niemieckiego wirusologa prof. Haralda zur Hausena nad pochodzeniem tej choroby, stwierdzenie zależności powstania raka z wcześniejszym zakażeniem wirusem HPV i opracowanie szczepionki wydają się być przełomem w walce z tą śmiertelną chorobą. Historia tego odkrycia naukowego, walka o przełamanie oporów środowisk medycznych do teorii zur Hansena, kilkunastoletnie starania o przekonanie firm farmaceutycznych do produkcji szczepionki mogą być gotowym scenariuszem filmu sensacyjnego, na szczęście kończącego się happy endem.

Szczepionka od trzech lat jest dostępna, a prof. Hausen został uhonorowany nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny w 2008 roku. Szczepionka zapobiega zakażeniu HPV mimo późniejszemu kontaktowi z wirusem. Dlatego tak istotnym jest konieczność przeprowadzenia szczepienia dziewcząt przed rozpoczęciem kontaktów seksualnych, które są głównym źródłem przenoszenia infekcji HPV.

Szczepionka jest bezpieczna. Nie zawiera żywych, o osłabionej zjadliwości drobnoustrojów, jak na przykład szczepionka BCG, bądź szczepionka przeciwko ospie prawdziwej, lecz wyprodukowana została drogą syntezy białkowej przy wykorzystaniu metod inżynierii genetycznej. Czyli nie ma ryzyka poważnych działań ubocznych. Bezpieczeństwo jest takie samo, jak przy szczepionce na grypę czy WZW.

Odporność na zakażania według szacunków utrzymuje się kilkanaście lat od szczepienia. Większość wirusologów twierdzi, że chroni przed zakażeniem  HPV przez całe życie. Istnieje możliwość szczepienia u pań prowadzących aktywne życie seksualne. W tej sytuacji warunkiem podania szczepionki jest brak objaw infekcji HPV oraz wcześniejsze badanie cytologiczne, wykluczające obecność zmian patologicznych w obrębie szyjki macicy. Należy jednak podkreślić, że w tej grupie kobiet skuteczność może być statystycznie mniejsza. Istnieją bowiem infekcje bezobjawowe, a tych niestety szczepionka nie zwalcza.


Szczepienia w Polsce

Programy powszechnych finansowanych szczepień wprowadziły; USA, Kanada, Japonia i 14 państw Unii Europejskiej. W Polsce szczepionka nie jest lekiem refundowanym, a jej koszt 1,5 tys. zł stanowi dla większości rodziców barierę nie do pokonania. Polskie środowiska naukowe, ale także liczne stowarzyszenia, jak sławne już ?Damy radę?, działające pod patronatem pani Danuty Wałęsowej, skupiające parlamentarzystki, osoby z kregów kultury i mediów, lobbują za wprowadzeniem  w Polsce bezpłatnych szczepień przeciwko HPV. Coraz częście samorządy lokalne wyręczają państwo i umożliwiają młodym mieszkankom dostęp do tej skutecznej metody walki z rakiem szyjki macicy całkowicie bądź częściowo refundująć koszty zakupu szczepionek. Ocenia się, że w takie akcje włączyło się 30 samorządów lokalnych w Polsce. Jest to kropla w morzu potrzeb.


Szczepienia HPV w Oświęcimiu

Rada miasta podjęła uchwałę o wprowadzeniu w Oświęcimiu programu wczesnej profilaktyki zachorowań na raka szyjki macicy. Tym samym miasto dołącza do innych samorządów, prowadzących szczepienia przeciwko HPV. Oświęcim jest drugim po Zakopanem miastem finansującym te szczepienia. W tym roku miasto zapewni bezpłatne szczepienia oświęcimianek z rocznika 1997. Niebawem rodzice otrzymają pocztą lub przez pielęgniarki środowiskowe, zaproszenie do udziału w tym programie z datą i miejscem, gdzie będzie wykonywane szczepienie.

Zwykle będą to punkty szczepień w przychodniach, do których mieszkańcy należą. Szczepienia przeciwko HPV nie są obowiązkowe, ale gorąco apeluję o powszechne uczestnictwo w tym programie prozdrowotnym. Że warto starałem się przekonać w tym artykule. Dalsze losy omawianego programu zależą od jego powodzenia 2009 w roku. Jeżeli spotka się z pozytywnym odzewem oświęcimianek, stanie się programem wieloletnim, trwającym do czasu pełnego finansowania tych szczepień z budżetu państwa.

*
Autor jest przewodniczącym Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Ochrony Środowiska Rady Miasta Oświęcim.