• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Święty Maksymilian - szaleniec miłości. XXX Sesja Kolbiańska

Reklama


Uczeni z Lublina, Warszawy i Katowic przybliżyli młodzieży z powiatu oświęcimskiego postać św. Maksymiliana Marii Kolbego. XXX Sesję Kolbiańską zorganizowano w budynku Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. rotm. Witolda Pileckiego w Oświęcimiu, przylegającym do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie 70 lat temu poniósł śmierć męczeńską o. Kolbe.





O. prof. dr hab. Leon Dyczewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przedstawił św. Maksymiliana jako szaleńca Miłości. O. prof. dr hab. Grzegorz Bartosik, z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego ukazał świętego franciszkanina jako szaleńca Niepokalanej. A Marek Rembierz z Uniwersytetu Śląskiego dał dowody na to, że męczennik Auschwitz był szaleńcem człowieka.

Doktor Wydziału Etnologii i Nauk o Edukacji UŚ dopatruje się szaleństwa u św. Maksymiliana w męczeństwie za człowieka.

- To nie był moment szaleństwa jako nieokiełznania umysłowego, ale był to moment, w którym moc charakteru św. Maksymiliana Kolbego ukazała się z całą wyrazistością i konsekwencją - tłumaczył.

- Umiał tak ukształtować swój charakter, że odkrył w pewnym momencie powinność służenia drugiemu człowiekowi, nawet za cenę przekroczenia własnego życia. Ale do tego trzeba dorosnąć - dodał Rembierz.

Edward Szpoczek, inicjator, pomysłodawca sesji i autor książki „Drogi miłości” uważał, że o. Kolbe był radosnym szaleńcem, który potrzebny jest dzisiejszemu człowiekowi.

Henryka Szupiluk, przewodnicząca Rady Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Oświęcimiu ujawniła, że cykl wykładów pomyślany jako tryptyk o św. Maksymilianie (Szaleńcu miłości, Niepokalanej i człowieka), miał pokazać szaleństwo ojca Maksymiliana jako coś, co pasuje i do dzisiejszych czasów.

- Być szaleńcem tych trzech wartości, to nic złego. To jest rzecz piękna, wręcz nowoczesna. Być otwartym na wszystko, co nas otacza. Wybrać sobie jakąś pasję i ją realizować z taką mocą, jaką swoje posłannictwo, powołanie realizował o. Kolbe - przekonywała.

Po referatach uczestnicy sesji naukowej obejrzeli „Męka św. Maksymiliana Marii Kolbego” na podstawie dramatu prof. Kazimierza Brauna „Maximilianus” w wykonaniu grupy teatralnej Verbum Zespołu Szkół nr 1 w Oświęcimiu.

Przed sesją delegacja młodzieży modliła się przy Ścianie Śmierci za ofiary II wojny światowej i złożyła kwiaty w Celi Śmierci św. Maksymiliana.

Pierwsza sesja odbyła się w roku kanonizacji św. Maksymiliana (1982 r. - przyp. red.). Sesje mają na celu uczczenie o. Kolbego oraz przypomnienie jego duchowości, działalności wydawniczej, misyjnej, zakonnej. Mają pomagać w uczeniu się budowania cywilizacji miłości. Kiedy w połowie lat 90. minionego stulecia powstało Centrum św. Maksymiliana w Harmężach k. Oświęcimia, pojawiła się myśl, aby te sesje ukierunkowane były na młodzież ze względu na swój charakter edukacyjny i formacyjny.

Na zdjęciu: Uczestnicy Sesji Kolbiańskiej. Fot. Jan Maria Szewek