Reklama
2 sierpnia 2026, niedziela
OŚWIĘCIM. Rewolucji w pomocy społecznej nie będzie
- Paweł Wodniak
- 10 lutego 2009
- 15:39
Reklama
Halina Waligóra zna oświęcimski MOPS od podszewki. Fot. Paweł Wodniak.
Halina Waligóra przejęła obowiązki dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Oświęcimiu. Zastąpiła na tym stanowisku Grzegorza Baranowskiego. Zamierza kontynuować sposób kierowania ośrodkiem przyjęty przez jej poprzednika.
- Mam swoje przemyślenia, ale rewolucji nie zamierzam robić - powiedziała nam Halina Waligóra, której obowiązki szefa placówki powierzył Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia. Włodarz ustami swojego rzecznika w pierwszych dniach stycznia powiedział, że ogłosi konkurs na stanowisko. Podtrzymał swoją decyzję na konferencji prasowej w ostatnich dniach poprzedniego miesiąca. Ostatecznie uznał jednak, że po 27 latach w MOPS Halina Waligóra jest na tyle kompetentną osobą, że może objąć stanowisko bez konkursowej rywalizacji.
Nowa dyrektorka zna pracę socjalną od podszewki. Przez kilkanaście lat pracowała w środowiskach, korzystających z usług MOPS. Później kierowała działem merytorycznym, m.in. jako szefowa Grzegorza Baranowskiego.
- W życiu nie boję się żadnych wyzwań. A praca społeczna, to same wyzwania - tłumaczy Halina Waligóra.
MOPS pod okiem szefowej będzie kontynuował działania integrujące mieszkańców poszczególnych osiedli na rzecz poprawy ich warunków życiowych. Taki projekt udało się zrealizować na osiedlu Pileckiego. Teraz może objąć którąś część Starego Miasta. Ale to jeszcze nic pewnego.
Jednym z priorytetowych działań jest kwestia kontroli prawidłowego wykorzystania pomocy społecznej. Wielu klientów ośrodka stara się sprzedać otrzymane ubrania, pościel, koce, węgiel, a nawet bony żywnościowe, by mieć pieniądze na alkohol.
- Szukamy coraz skuteczniejszych sposobów, żeby nasi klienci nie marnowali przyznanej pomocy. Czy nam się udaje? Oczywiście, że nie i dlatego prowadzimy kontrole - tłumaczy dyrektorka MOPS.