• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

OŚWIĘCIM. Pamiętają o najstarszej pielęgniarce w mieście

Reklama



Anna Szeliga z córka, Lucjanem Suchankiem i Karolem Ptaszkowskim. Fot. Marzena Kiryjczuk


Ma 94 lata, w styczniu tego roku straciła męża. Adam Szeliga, honorowy obywatel miasta Oświęcimia, zmarł w 101. roku życia, po 64 latach małżeństwa. Pani Anna jest najstarszą oświęcimska pielęgniarką. Niedawno odwiedzili ją Karol Ptaszkowski, wieloletni ordynator oddziału zakaźnego w oświęcimskim szpitalu oraz Lucjan Suchanek, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu.





Wizyta miała związek z uruchomieniem na uczelni kierunku pielęgniarskiego. Anna Szeliga była bowiem współtwórczynią liceum medycznego w Oświęcimiu.

- Cieszę się, że zapoczątkowane przez panią dzieło będzie kontynuowane i Oświęcim znów będzie kształcił pielęgniarki - powiedział podczas spotkania Lucjan Suchanek.

Anna Maya Czajkowska urodziła się w 1915 roku w Poraju w gminie Zawiercie. Ukończyła klasę matematyczno-przyrodniczą w Gimnazjum w Radomsku. Maturę zdała w 1933 roku. W latach 1933-36 studiowała w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Opiekunek Zdrowia w Krakowie. Wyniosła stamtąd nie tylko gruntowną wiedzę, ale również trwałe przyjaźnie między innymi z dyrektorką szkoły Anną Rydel, siostrą Lucjana Rydla.
 
W 1962 roku wykształcenie i umiejętności Anny Szeligi okazały się bezcenne. Została poproszona i bez wahania podjęła się zadania zorganizowania w Oświęcimiu liceum medycznego. Była odpowiedzialna za skompletowanie sprzętu i wyposażenie sal dydaktycznych oraz zatrudnienie instruktorek zawodu. W międzyczasie ukończyła studium pedagogiczne i rozpoczęła pracę jako nauczycielka we współtworzonym przez siebie liceum medycznym.

Była wychowawcą pierwszej klasy pielęgniarskiej w Oświęcimiu. Powierzono jej także obowiązki kierownika ds. szkoleń. Do dziś piszą do niej listy jej uczennice. Wiele z nich już nie żyje. Listy do swej wychowawczyni rozpoczynają słowami:  ?nasza kochana mamusiu?. Nie bez powodu, bo jak zauważa Magdalena - córka Pani Anny - ona sama często im ?matkowała?, dojeżdżającym pozwalała nocować w swoim  domu, zapraszała na herbatę.

Anna Szeliga ma córkę Magdalenę i dwoje wnucząt, które odziedziczyły imiona po wspaniałych dziadkach: to Adam i Anna.