Reklama
16 czerwca 2026, wtorek
OŚWIĘCIM. Nikt potrzebujący pomocy nie odejdzie z kwitkiem
- Paweł Wodniak
- 8 czerwca 2010
- 10:44
Reklama
Na miejscu Powiatowego Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie i Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Oświęcimiu powstała nowa, samodzielnie działająca instytucja. Jej działanie nakierowane jest na pomoc doraźną, jednak nikt przychodzący z jakimś problemem nie odejdzie z kwitkiem.
Nowo powstały Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Oświęcimiu zajmuje się pomocą osobom i rodzinom znajdującym się w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi również wszelkie poradnictwo specjalistyczne, psychoterapię indywidualną i rodzinną w takich sytuacjach jak wypadek czy śmierć bliskiej osoby.
Decyzja o likwidacji dawnego ośrodka zapadła, gdy wojewoda zakończył jego finansowanie. Powiat zapewniał, że wypełni te lukę. Zdaniem Tomasza Bieleckiego, dyrektora Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Oświęcimiu, korzystający z usług nie odczują żadnych zmian.
- Różnice dla potencjalnego klienta ośrodka są niewielkie. Właściwie jedyną znaczącą zmianą jest czas pracy, czyli funkcjonowania naszej placówki, jak i okres przebywania osób w naszym hostelu. W tych przypadkach nie jesteśmy już czynni całą dobę, weekendy i święta, a schronienie w naszym ośrodku może być udzielane na maksymalny okres tygodnia, choć w uzasadnionych wypadkach może zostać przedłużone o kilka dni. Poza tym świadczymy pomoc w niezmienionym wymiarze i dokładamy wszelkich starań, aby była ona fachowa i w miarę naszych możliwości wszechstronna - mówi Bielecki. {loadposition tekst2}
Ośrodek przy ulicy Dąbrowskiego 139 czynny jest od poniedziałku do piątku między godziną 7 a 22. Jeżeli do POIK zgłosi się osoba, która będzie musiała pozostać w hotelu na noc, wówczas pełnione będą dyżury całodobowe.
Starostwo Powiatowe w Oświęcimiu przekazało na działanie ośrodka 224 tysiące złotych. Z pomocą przyszło miasto Oświęcim z 20 tysiącami złotych, oraz gmina Polanka Wielka z 2 tysiącami. Również inne gminy rozważają wsparcie finansowe, ale będzie ono zależne od ilości osób, której udzielana jest pomoc w danej gminie.
Na zdjęciu: Tomasz Bielecki i Wiesława Olejarz z ośrodka interwencji kryzysowej. Fot. Ryszard Tabaka.