Reklama
OŚWIĘCIM. Napieralski o jednojajowej wydmuszce
- Paweł Wodniak
- 11 lutego 2009
- 15:42
Reklama
Wiele osób przyszło do Oświęcimskiego Centrum Kultury, by spotkać się z Grzegorzem Napieralskim. Fot. Paweł Wodniak.
Sala kukiełkowa Oświęcimskiego Centrum Kultury wypełniła się po brzegi. Osobą, która przyciągnęła oświęcimian i mieszkańców okolicznych miejscowości, był Grzegorz Napieralski, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Napieralski przyznał, że objeżdża kraj i rozmawia z ludźmi o tym, co jego zdaniem jest najważniejsze. Przewodniczący zdaje sobie sprawę, że lewica jest dzisiaj w defensywie, dużo słabsza niż Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość, ale przekonuje o potrzebie jej funkcjonowania w Polsce.
- PO i PIS niczym się nie różnią, wyrosły z jednego nurtu. Jeżeli chodzi o gospodarkę partie Kaczyńskiego i Tuska chcą obniżenia podatków, ale nie nam, najbiedniejszym, tylko bogatym. Słowa prawicowych partii, że obniżenie tych podatków ożywi gospodarkę, nie są prawdziwe. Skorzystają na tym bowiem ci, którzy zarabiają powyżej 10 tysięcy złotych - mówi Grzegorz Napieralski.
- Trzeba szukać sposobów wzmacniania polskiej gospodarki, tymczasem rząd premiera Tuska szuka maksymalnych oszczędności. Tylko dlaczego tego nie robiono, kiedy mieliśmy w Polsce wzrost gospodarczy. Przecież budżet, z którym jest tyle szumu, był przygotowywany przez PO i PSL w wakacje ubiegłego roku, kiedy gospodarka była rozpędzona - dodaje Napieralski. - Mieliśmy już wtedy sygnały o załamaniu gospodarki amerykańskiej. Wtedy trzeba było szukać oszczędności. Teraz szuka się ich w strategicznych resortach. W czasie kryzysu trzeba pompować kryzys w gospodarkę, by ta funkcjonowała, a ludzie zachowali miejsca pracy.
Podczas spotkania z Grzegorzem Napieralskim w OCK można było znaleźć wydrukowany tekst z blogu szefa SLD, zatytułowany Program PiS-u to jednojajowa wydmuszka:
Pustka. Pustka i łakome łypanie w stronę systemu totalitarnego. Jedna partia. Jeden wódz. Jedna prawda. Jeden prezydent, który może wszystko (nawet nielubianego premiera może nie powoływać, co tam demokracja jakaś), policja polityczna (całkiem nowa, CBA już nie wystarcza) i odpowiednie, zunifikowane wychowanie (indoktrynacja właściwie). To się marzy PiS-owi. Czyli właściwie nic się nie zmienia. Poza jednym: władze PiS-u zawsze traktowały Polaków, jak ludzi nierozgarniętych. Teraz jednak prezes Kaczyński założył, że Polacy mają zbiorową amnezję i pomyślał, że jak już ma czyste buty i niepognieciony krawat, to jest zupełnie innym człowiekiem. Puścił oko do inteligencji i nawet przeprosił. I udaje, że nic się nie stało.
- Jak Pan śmie, Panie Kaczyński? To przecież wy, razem ze Zbigniewem Z., byłym ministrem sprawiedliwości i pozostałymi członkami kierownictwa PiS-u polowaliście na ludzi. Zastraszaliście ich. A Barbarę Blidę doprowadziliście do śmierci. Tylko po to, żeby Zbigniew Z. mógł zrobić konferencję prasową. Zaszczuliście swojego własnego człowieka, śledząc go kamerami, jak bandytę tylko po to, żeby zrobić show i pokazać, że wszedł z pod krawatem, a wyszedł bez krawata. I co? I nic! Słynnego przecieku Kaczmarka nie było. Jego też Pan przeprosił? Swoją drogą, ciekaw jestem ileż to razy z hotelowych pokoi wychodzili bez krawata inni członkowie PiSu? Ci porzucający własne żony i dzieci. Ci, którzy nie płacą wystarczających alimentów. Może ich pokażecie?
To szczyt obłudy, mówić dzisiaj, że nic się nie stało. Zrobiliście z Polski pośmiewisko w Europie. Próbowaliście zrobić z Polaków zadufanych w sobie, obrażonych, zamkniętych na świat, kartoflanych mieszkańców Europy drugiej prędkości. Na szczęście Polacy się Wam nie poddali. Dzisiaj wiecie, że to była droga donikąd. Że z samym Radiem Maryja jesteście skazani na porażkę. Więc próbujecie się odbrązowić. Mam smutną dla Was i dobrą dla Polaków wiadomość: nie da się. Zabrnęliście już za daleko. Do tego zmarnowaliście naszą ekonomiczną szansę. Przejedliście doskonały wynik gospodarczy wypracowany przez rządy lewicy.
Gdy lewica przejmowała władzę, wzrost PKB był zerowy. Cztery lata później było 5 proc. To był czas na reformy. A Wy jedyne, co potrafiliście, to obniżyć podatki NAJBOGATSZYM! Nie podwyższyliście rent, nie podwyższyliście emerytur. Walczyliście za to z Polakami, z naszą historią, niszczyliście wspaniałe życiorysy, pompowaliście pieniądze w IPN. Blokowaliście i blokujecie nasz wejście do strefy Euro. To każdego zadłużonego Polaka, każdego kto kupuje jakiekolwiek importowane towary, w końcu każdego, kto płaci za benzynę, kosztuje dziś kilkaset złotych więcej. Wyciągnęliście Polakom te pieniądze z kieszeni. Wyrzuciliście też w błoto setki milionów złotych z budżetu. Obsługa długu zagranicznego przy takim stosunku złotówki do euro drenuje również państwową kasę. Wasze działania były nieprawe i niesprawiedliwe.
Panie Kaczyński, niech Pan przeprosi Polaków za to wszystko, jeśli rzeczywiście dokonała się jakaś ewolucja intelektualna. Jeśli nie, to niech Pan nie obraża Polaków, próbując się po tym wszystkim wkupić w ich łaski.