Reklama
1 maja 2026, piątek
OŚWIĘCIM. Mają 15 i 17 lat oraz bogatą przeszłość kryminalną
- Redakcja
- 7 lipca 2011
- 18:30
Reklama
Dwaj młodzi mieszkańcy Oświęcimia są seryjnymi włamywaczami do obiektów handlowych w mieście i okolicy. Mają 15 i 17 lat. Są już notowani. Starszy kolejne trzy miesiące spędzi w zakładzie karnym. Areszt tymczasowy sąd zaliczy mu w przyszłości na poczet kary więzienia, którą może mu wymierzyć.
- Policjanci analizując zgłoszenia dotyczące włamań przypuszczali, że przestępstw dokonują te same osoby i wytypowali kilku potencjalnych włamywaczy. Następnie zawęzili grono podejrzanych do dwóch nastoletnich mieszkańców Oświęcimia - mówi aspirant Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Podejrzenia kryminalnych były trafne. Ustalono, że młodzi ludzie większości czynów dokonali wspólnie. Z reguły włamywali się do sklepów i kiosków, z których kradli pieniądze, artykuły spożywcze i papierosy. Łupów nie magazynowali, ale od razu sprzedawali.
Włamywacze są odpowiedzialni m.in. za włamanie do zakładu fryzjerskiego przy ulicy Obozowej w Oświęcimiu, skąd skradli elektryczną maszynkę, do kiosku na przy Tysiąclecia, gdzie zginęły papierosy. Ze sklepu w Brzezince zniknęło 500 złotych w bilonie i papierosy za 800 złotych. Po tym włamie 17-latek został zatrzymany.
- Ponadto policjanci przejrzeli także niewyjaśnione sprawy z poprzednich lat i jak się okazało starszy ze sprawców w 2009 i 2010 dokonał kilkunastu włamań do altan działkowych w Zaborzu - dodaje Jurecka.
17-latkowi przedstawiono na razie zarzuty popełnienia 25 czynów, za które grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec 15-latka wciąż toczy się postępowanie w sądzie dla nieletnich, który podejmie decyzję o dalszym postępowaniu wobec nieletniego.
Starszy włamywacz odpowiadał również za podpalenia koszy i kontenerów na śmieci w Oświęcimiu w 2010 i 2011 roku.
Sprawa jest rozwojowa. Kryminalni ustalają, kto parał się paserką i kupował skradzione fanty.
Na zdjęciu: 17-letni włamywacz po zatrzymaniu. Fot. Policja