Reklama
10 czerwca 2026, środa
OŚWIĘCIM. Kolęda dla nieobecnej Jadzi Toczek
- Paweł Wodniak
- 22 grudnia 2010
- 18:27
Reklama
W tym roku w Konarze klasowe wigilie przebiegały w atmosferze zadumy. Kolorowe stroje i mikołajowe czapki dały pierwszeństwo czerni, całkowicie niepasującej do atmosfery świąt Bożego Narodzenia. To Boże Narodzenie będzie jednak w społeczności Konara inne.
- Do ubiegłego roku spotykaliśmy się na sali w radosnej atmosferze. Było wielkie kolędowanie. Później, gdy my, nauczyciele szliśmy na swoją wigilię, uczniowie kolędowali nam, śpiewając i grając na korytarzu. Tym razem jest inaczej - mówi Jolanta Bąk, dyrektorka Konara.
Jadwiga Toczek, ukochana przez wielu uczniów pedagog szkolna odeszła po wielomiesięcznej chorobie w poniedziałek wieczorem. We wtorek wszyscy niemal uczniowie przyszli do szkoły ubrani na czarno.
- Nikt im nie kazał i nie sugerował. Wiedzieli, że tak trzeba - zapewnia Jolanta Bąk.
W tym roku w szkole przed Bożym Narodzeniem nie było radośnie. Łzy i szlochy mieszały się ze słowami: „Pani Jadzia nie cierpi.”.
Teatr Na Stronie, który prowadzili Jadwiga i Janusz Toczkowie, już bez swoich opiekunów przygotowywał przedstawienie niespodziankę dla pani Profesor. Jednak Bóg pokrzyżował plany młodym artystom i nie pozwolił, by ich opiekunka była widzem tu, na ziemi. Aktorzy z Konara wystawią spektakl miesiąc po dniu, w którym uwielbiana przez nich nauczycielka skorzystała z zaproszenia przeżycia świat Bożego Narodzenia u boku Wszechmogącego.
W środę zaśpiewali „Kolędę dla nieobecnych”. Choć w głębi duszy wiedzieli, że pani Jadzia, choć niewidoczna, siedzi pomiędzy uczniami na sali gimnastycznej i śpiewa wraz z nimi:
A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.
Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są - dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć,
I tym razem będą żyć wiecznie
Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.
A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.
Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.
{jathumbnail off}
{jathumbnail off}