• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Kierowcy tirów klęli na stan utrzymania krajówki

Reklama



Ulice miejskie i powiatowe w Oświęcimiu są o niebo lepiej utrzymywane w czasie opadów śniegu, niż trakty wojewódzkie i krajowe wraz z chodnikami. Fot. Paweł Wodniak.


Wtorkowe popołudnie wielu kierowców, którzy przejeżdżali przez Oświęcim głównie ciężkimi samochodami, zapewne zapamięta na dłuższy czas. Śnieżyca, brak solarki na drodze krajowej i jeden tir, który ślizgając się na lodzie, na długi czas niemal zakorkowały miasto.





Krajówkę w rejonie obwodnicy, mostu Jagiellońskiego, ulicy Legionów i rond odśnieżały podczas obfitych opadów śniegu dwa ciągniki bez piaskarek i solarek. W tym samym czasie po drogach powiatowych i miejskich uwijały się samochody Zakładu Usług Komunalnych w Oświęcimiu. Choć wciąż sypało, te szosy wyglądały całkiem przyzwoicie.

Ciągniki jeżdżące po odcinkach drogi krajowej nr 44 przebiegających w granicach administracyjnych miasta zbierały śnieg i pozostawiały na asfalcie warstwę lodu. Nic więc dziwnego, że tir z pustą naczepą, chcący wjechać od strony Zasola na most Jagielloński, utknął na śliskiej nawierzchni, blokując przejazd także na drugim pasie.

Słowa, które padały pod adresem kierowców przez posiadaczy radia CB w większości nie nadają się do cytowania w portalu. Z rozmów pomiędzy kierowcami wynikało, że niektórzy z nich przejechali w śnieżycy aż z Pomorza i nigdzie nie mięli podobnych problemów, jak w Oświęcimiu na krajówce..

Kiedy skontaktowaliśmy się z dyżurką Straży Miejskiej w Oświęcimiu powiedziano nam, że za zimowe utrzymanie krajówki odpowiedzialna jest firma ze... Spytkowic. Po interwencji dyżurnej SM okazało się, że solarka już dojeżdża do zakorkowanego miasta. By jednak uporać się z lodem w okolicach mostu, sama musiała odstać swoje w korkach.

- Proszę napisać o odśnieżaniu chodników wzdłuż krajówek. Na przykład przy ulicy Legionów. To jest koszmar. Ludzie sami sobie muszą ścieżki wydeptywać - napisał jeden z naszych Czytelników na redakcyjny numer komunikatora Gadu-Gadu.

Nie lepiej jest przy drogach wojewódzkich. Chodnik wzdłuż ulicy Oświęcimskiej w Nowej Wsi i Mickiewicza w Kętach przypominał zaspę. Pługi zgarniały też śnieg z jezdni na chodniki na trakcie z Oświęcimia w kierunku Brzeszcz. Tymczasem synoptycy przewidują dalsze opady śniegu.