• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Jak Prawo i Sprawiedliwość ograło Platformę Obywatelską w powiecie

Reklama


Prawo i Sprawiedliwość przejęło władzę w powiecie. W radzie powiatu zyskało większość i opanowało prezydium. Także cztery piąte zarządu powiatu to PiS. Ze starostą i wicestarostą na czele.






Po 16 listopada nie wszystkie nazwiska składu rady powiatu były już pewne. Kilka osób wygrało batalie o gminy lub też kontynuowało walkę w drugiej turze. Jednak układ partyjny był od początku znany. PiS miało 13 głosów i Platforma Obywatelska ze Wspólnotą Samorządową, jednoznacznie kojarzoną z Polskim Stronnictwem Ludowym, również 13 głosów (PO - 8 i PSL- 5).

Wydawało się, że głównym rozgrywającym będzie Paweł Kobielusz z Sojuszu lewicy Demokratycznej. To on mógł przechylić szalę na jedną lub drugą stronę. I to z nim PO i PSL zaczęły rozmawiać. Powstała koalicja. Choć nikt nam tego nie potwierdził, w jej ramach Kazimierz Homa z PO zostałby starostą, Teresa Jankowska ze Wspólnoty Samorządowej, czyli PSL wicestarostą, a Paweł Kobielusz za swoje poparcie otrzymałby stanowisko etatowego członka zarządu powiatu. PO, PSL i SLD ograły PiS. Miały nad nim głos przewagi. Taki scenariusz przynajmniej zaczęto bardziej lub mniej oficjalnie „wypuszczać” w świat w formie większych, albo mniejszych przecieków.

Wtedy do głosu weszły animozje. Konkretnie kobiece animozje. Do rady powiatu dostały się bowiem Teresa Jankowska ze Wspólnoty Samorządowej i Ewa Pawlusiak, startująca z listy PO, która zastąpiła Cecylię Ślusarczyk, zwycięską w drugiej turze burmistrz Brzeszcz.

Jankowska przez długi czas była zwierzchniczką Pawlusiak. Obie panie od lat, delikatnie mówiąc, nie darzą się sympatią. Gdy wiec Pawlusiak po drugiej turze stała się rajcą powiatowym, nie chciała się zgodzić na zaplanowaną koalicję z Jankowską w roli wicestarosty. Oddała więc legitymację członka PO i stała się osobą bezpartyjną.

PiS postanowiło przeciągnąć Ewę Pawlusiak na swoją stronę, zapewniając jej stanowisko etatowego członka zarządu. W ten sposób kupiło 14. głos, który daje mu większość w radzie. Ograna przez Prawo i Sprawiedliwość z radną, oficjalnie niezrzeszoną, druga strona, transakcję nazwała ustami kilku swoich przedstawicieli prostytucją polityczną.

Kazimierz Homa z PO oficjalnie nazwał postawę Ewy Pawlusiak zdradą. Ona sama stwierdziła, że nie mogła się zgodzić na proponowany układ koalicyjny. Zbigniew Starzec, starosta oświęcimski powiedział Faktom Oświęcim, że nie doszło do kupczenia stanowiskami.

Od 11 grudnia 2014 roku Prawo i Sprawiedliwość rządzi w powiecie oświęcimskim.