• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Gołdynia kontra Kała, Kała kontra Gołdynia

Reklama



Józef Kała, starosta oświęcimski i Grzegorz Gołdynia, radny ChRS. Fot. Paweł Wodniak.


Podczas sesji budżetowej w Starostwie Powiatowym w Oświęcimiu doszło do ostrej krytyki przygotowanego planu finansowego na 2009 rok przez Grzegorza Gołdynię z klubu radnych Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego. Kamyczki do ogródka starosty Józefa Kały dorzucił też Zbigniew Starzec z Prawa i Sprawiedliwości.





Poniżej prezentujemy, zachowując oryginalną pisownię: tekst wystąpienia radnego Grzegorza Gołdyni, odpowiedź starosty Józefa Kały i ripostę opozycyjnego rajcy.


Wystąpienie Grzegorza Gołdyni w imieniu klubu ChRS


Budżet

Regionalna Izba Obrachunkowa ocenia budżet pod względem zgodności z ustawą o finansach publicznych i ustawą o rachunkowości, natomiast do radnych należy ocena pod względem merytorycznym, prorozwojowym. Budżet na 2009 r. zaproponowany i forsowany przez koalicję rządzącą nie jest dobrym budżetem. Nie jest dobry, ponieważ przy planowanym dużym zadłużeniu nie rozwiązuje ważnych, strategicznych celów dla mieszkańców naszego Powiatu, a także nie gwarantuje zrównoważonego rozwoju wszystkich gmin Powiatu Oświęcimskiego.

Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest gwałtowny wzrost długu publicznego z tytułu kredytu i pożyczek tj. z kwoty 4.605.000 zł w 2006 r. (koniec poprzedniej kadencji) do 14.827.146 zł w roku 2009, oraz planowany jeszcze większy w roku 2010 na kwotę 19.490.534 zł (czyli o ponad 320%).

Główna spłata zadłużenia przypada na lata 2011 - 2014, a więc na okres przyszłej kadencji. Taka spuścizna postawi w trudnej sytuacji przyszły Zarząd Powiatu (tj. tak, jakby ojciec zaciągał kredyty zakładając, że jego syn musi je spłacić). Oczywiście są tacy, którzy powiedzą, że prawo daje taką możliwość. Oczywiście, że daje, ale istnieje jeszcze odpowiedzialność za przyszłość i nie tylko w perspektywie kilku lat. Inni powiedzą, że warto się zadłużać, bo jest to rozwojotwórcze. Można by przyjąć taki punkt widzenia, ale tylko wtedy, gdy zobowiązania zaciągnięte ze środków publicznych (bo także ze środków publicznych trzeba je będzie zwracać) rozwiążą kluczowe i strategiczne problemy Powiatu. Czy tak jest? Naszym zdaniem niestety nie.

Po stronie dochodów przyjęto optymistycznie kwotę 24.798.457 zł. jako udział w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych (PIT i CIT), choć wszystko na to wskazuje, że kryzys gospodarczy może wyraźnie odbić się na tych dochodach. Także pod dużym znakiem zapytania leży wykonanie dochodów w kwocie 2.880.100 zł ze sprzedaży składników majątkowych (Pałac Rajsko i cześć majątku wodociągu Krak). Dotychczas Zarząd nie wykazał się skutecznością w tej kwestii. Zagrożona jest także dotacja celowa na dalszą budowę Komendy Powiatowej Straży Pożarnej.

Po stronie wydatków odniosę się w pierwszej kolejności do wydatków drogowych. Główną pozycję w wydatkach budżetu (10,5%) stanowią 2 inwestycje. Przebudowa dróg powiatowych Nr 1907 K i 1902 K w Chełmku na odcinku od DW Nr 780 do autostrady A 4.
Przebudowa drogi powiatowej Nr 189 K Oświęcim - Głębowice na łączną kwotę 14.410.509 zł (co stanowi 68,5% wydatków majątkowych na drogi) w 2009 roku, a 16.020.000 zł w roku 2010.

To one powodują konieczność zaciągnięcia tak dużego długu publicznego. Możemy sobie zadać pytanie: czy te dwie inwestycje rozwiążą problemy komunikacyjne naszego Powiatu? Czy modernizacja drogi Jaworznickiej i Jagiellońskiej rozwiązuje problem szybkiego dojazdu do autostrady A4? Czy droga Oświęcim-Głębowice cokolwiek rozwiąże?

Obecnie główny ruch w kierunku Krakowa (w tym dojazd do autostrady A4), ruch osobowy i towarowy ze Śląska i na Śląsk, turystyczny w kierunku Podbeskidzia odbywa się przez wąskie gardło od mostu Jagiellońskiego do ronda u zbiegu ulic Konarskiego, Powstańców Śląskich i Konopnickiej. Powoduje to zatorowość tego odcinka i uciążliwość dla kierowców i mieszkańców miasta. Brak rozwiązania tego problemu np. przez budowę obwodnicy Oświęcimia (brak takich założeń w Planie Sieci Dróg Wojewódzkich na lata 2007-13) nie rozwiązuje żadnego problemu.

Wielomilionowa inwestycja przebudowy ulic powiatowych 1907 K i 1902 K nie rozwiązuje i nie rozładuje głównego problemu komunikacyjnego Powiatu, a jedynie ułatwi dojazd do autostrady A4 mieszkańcom Gminy Chełmek. Oczywiście, aby ten problem rozwiązać trzeba stworzyć wspólny lobbing wszystkich szczebli samorządów. Układ polityczny w kraju, województwie, powiecie jest zbliżony. Wykorzystajcie tą szansę, bo kiedy jak nie teraz?

Drugim problemem nie do przyjęcia w wydatkach majątkowych na drogi jest niezrównoważony i nierównomierny rozdział środków na remonty dróg w Powiecie. Pomimo autopoprawki Zarządu Powiatu po uwzględnieniu dodatkowego zadania inwestycyjnego w Gminie Kęty (przebudowa mostu stalowego na potoku Macocha) na wspólną kwotę 600.000 zł udział w wydatkach drogowych tej gminy wynosi 3%, Gminy Brzeszcze 4%, Gminy Zator 0,5%, a Gminy Chełmek 36%. Widać wyraźnie, że jest Powiat A i B, zależny od układu politycznego. Cieszę się, że Gmina Chełmek się rozwija, ale chcielibyśmy, aby wszystkie gminy także rozwijały się w sposób zrównoważony i dynamiczny.

Służba Zdrowia

Można wyrazić zadowolenie dotyczące kontynuacji remontu Szpitala Powiatowego im. Św. Maksymiliana Kolbe, projektu poprzedniego Zarządu, dotyczącego remontu bloku Operacyjnego, Centralnej Sterylizatorni. Niekorzystne jest jednak to, że odbywa się to ze środków własnych powiatu, bez udziału środków zewnętrznych. Natomiast pomimo zaleceń Rady Powiatu, nadal brak jest jakichkolwiek rozwiązań dotyczących zapewnienia miejsc dla osób z przewlekłymi chorobami somatycznymi, które to zadanie w Strategii Powiatu i Planie Rozwoju Lokalnego jest umieszczone jako priorytet. Także żadnego odzwierciedlenia w budżecie nie znalazł Pałac przy PZOL Grojec. To kolejny rok, gdy ten piękny obiekt będzie stał pusty, niewykorzystany. Co roku koszty remontu będą większe. Powinno się albo natychmiast dokończyć remont i przekazać ludziom chorym, albo sprzedać i środki uzyskane ze sprzedaży przeznaczyć na budowę pawilonu zapewniającego, co najmniej 50 miejsc dla ludzi przewlekle chorych. Zwlekanie z rozwiązaniem tego problemu kolejny rok można określić jako niegospodarność oraz brak zrozumienia dla potrzeb zdrowotnych mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej.

Oświata


Dochody w oświacie zaplanowane na ten rok, są na poziomie roku ubiegłego i wynoszą 3.471.590 zł. Subwencja wynosi 59.640.457 zł i jest większa od zeszłorocznej o 4.540.357 zł. Wynika to ze wzrostu finansowego standardu A podziału subwencji na jednego ucznia, który w tym roku wynosi 4.050,26 zł, a w roku poprzednim wynosił 3.645,72 zł. Przy przeliczeniu wszystkich uczniów bez zastosowania wag (10.500 x 404,54zł = 4.247.670 zł) widać, ze wzrost subwencji jest tylko wynikiem wzrostu standardu na ucznia.

Główną przyczyną pogorszenia sytuacji finansowej powiatowej oświaty w ostatnich 2 latach jest strata ponad 1250 uczniów uczących się w naszych szkołach, co w przeliczeniu na dochody daje stratę ok. 5 mln zł z czego 3 mln w roku bieżącym.
Jak wynika z danych statystycznych przyczyną nie jest niż demograficzny, lecz zła polityka oświatowa, ograniczająca ilość oddziałów (spadek o 40), brak odpowiedniej promocji szkół oraz błędne zastosowanie metody naboru elektronicznego.

Wynikiem tego jest zmniejszenie wydatków na oświatę w stosunku do całości budżetu (z 54% w 2008 r. do 49,9% w roku 2009) oraz wykazywany przez Zarząd deficyt budżetowy. Zwiększyły się koszty bieżącego utrzymania szkół w przeliczeniu na jednego ucznia, które w projektowanym budżecie wynoszą w szkołach 7365 zł na ucznia, gdy w roku poprzednim wynosiły 6835 zł. Skutkiem tego jest zmniejszenie środków na utrzymanie rzeczowe o kwotę 1.200.000 zł. Nie zabezpieczono tych środków także w rezerwie oświatowej.

Już dziś gołym okiem widać, że nie wystarczy pieniędzy na podwyżki prądu, gazu, wody nie mówiąc już o prawidłowym wyposażaniu szkół w pomoce naukowe.

Nadal uważamy, że wątpliwa jest prawidłowość wyliczeń skutków podwyżek i umieszczenie ich w rezerwie.

Biorąc pod uwagę wykonanie półroczne budżetu można postawić tezę, że kwoty wynikające ze skutków podwyżek płac są już ulokowane w budżecie. Tworzenie, więc tak dużej rezerwy, jest niepotrzebne, powoduje sztuczne zaniżenie wydatków bieżących, a w następstwie także nieprawidłowe naliczenie dotacji dla szkół niepublicznych.

W rezerwie zapisano 50% z dochodów z najmu i dzierżawy dla szkół. Jest to połowa kwoty, którą wypracowały szkoły i powinna znaleźć się w ich budżetach razem z druga połową środków, jako czynnik pobudzający do działania zwiększającego dochody. Niezrozumiałym jest umieszczenie w rezerwie oświatowej zobowiązań za miesiąc listopad (ZUS-y), skoro są to bieżące wydatki związane z płacami i trzeba je realizować terminowo. Chyba, że podobnie jak wspomniałem wyżej chodzi o zmniejszenie podstawy do wyliczenia dotacji dla szkół niepublicznych.

Zapisanie w budżecie zwiększenia ogólnej kwoty na dotację dla szkół niepublicznych o 1 mln zł. jak wyżej wykazałem, będzie przez nie, praktycznie nie do uzyskania, przy zaniżaniu bieżących wydatków w szkołach publicznych. Środki te stanowią dodatkową rezerwę, o której Radni Powiatu powinni wiedzieć, na co jest przeznaczona.

Podsumowując, polityka zarządzających Oświatą spowodowała spadek dochodów i wydatków na oświatę, emigrację młodzieży z naszego Powiatu, spadek o 5% uczniów z poza powiatu uczęszczających do naszych szkół. To jest przyczyna wcześniej podjętej próby likwidacji deficytu przez likwidację szkół.

Jednym z nielicznych elementów pozytywnych odzwierciedlonych w budżecie jest kontynuacja budowy Centrum Edukacyjno-Sportowego przy ul. Bema zapoczątkowana w 2003 r.

Natomiast przykładem małostkowości Zarządu Powiatu jest działanie w stosunku do Młodzieżowego Domu Kultury obniżające budżet tej jednostki w stosunku do 2008 roku najpierw o 100.000 zł, a następnie o 50.000 zł po nieskutecznej próbie likwidacji, następnie próbie przekazania tej jednostki do Gminy Miasto Oświęcim. Obniżenie wydatków na nią może świadczyć o celowym działaniu, ponieważ nie zastosowano takich kryteriów do żadnej innej jednostki organizacyjnej Powiatu. Co prawda Zarząd zwiększył budżet MDK o 50.000 zł po dramatycznym apelu Pani Dyrektor i rodziców, Klubów opozycyjnych, oraz Komisji Rady Powiatu, ale nadal zmniejszenie wydatków o 50.000 zł obniży jakość działania tej jednostki.

MDK pełni ważną role wychowawczą, kulturalną oraz wspaniale promuje Powiat Oświęcimski, o czym świadczą liczne wyróżnienia. Dlatego zwracamy się z wnioskiem jako klub CHRS o przywrócenie pełnej kwoty 100.000 zł potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania MDK.

Podsumowując


Budżet przygotowany przez koalicję rządzącą nie spełnia oczekiwań mieszkańców. Narastający dług publiczny przy braku kluczowych rozwiązań drogowych, pogorszenie sytuacji finansowej szkół powiatowych, brak ważnych społecznie rozwiązań w służbie zdrowia powoduje, że jest on nie do zaakceptowania.


Budżet spełnianych oczekiwań. Głos Józefa Kały w dyskusji nad wystąpieniem radnego powiatowego Grzegorza Gołdyni


Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Oświęcimiu przyjęto do realizacji budżet powiatu na 2009 rok. Choć wiedząc, że może się on spotkać z krytyką, to nie sądziłem, iż Zarząd Powiatu napotka na tak nieuzasadnioną i niekonstruktywną reakcję dwóch radnych powiatowych Grzegorza Gołdyni i Zbigniewa Starca. Tym bardziej może niepokoić akt, iż tekst wystąpienia radnego Grzegorza Gołdyni trafił do mediów.

Z kolei wypowiedź Zbigniewa Starca przerośnięta formą nie mogła nawet zbliżyć się do rzeczywistego stanu rzeczy.

Lansowana przez radnego Gołdynię teza - iż budżet na 2009 rok nie jest dobry, ponieważ planowane zadłużenie nie rozwiązuje ważnych, strategicznych celów dla mieszkańców powiatu oraz nie gwarantuje zrównoważnego rozwoju wszystkich gmin ? jest osią wystąpienia. Ten prezentowany pogląd z gruntu jest chybiony, co postaram się wykazać.

Autor mówi o niepokojącym zjawisku jakim jest gwałtowny wzrost długu powiatu. Jednak dalej w tekście twierdzi on, iż taki stan rzeczy byłby do przyjęcia, gdyby zobowiązania zaciągnięte ze środków publicznych, rozwiązały kluczowe i strategiczne problemy powiatu. Właśnie Zarząd, projektując tegoroczny budżet, kierował się ważnymi przesłankami, które wynikają z potrzeby rozwoju ziemi oświęcimskiej dla dobra jej mieszkańców. Jeśli zakładamy, iż powiat powinien zaciągnąć kredyt, to przecież jest ku temu ważny powód. Dzięki zaplanowanym w naszym budżecie środkom finansowym możemy się włączać między innymi w długo oczekiwane inwestycje drogowe.

Przede wszystkim należy pamiętać, iż powiat musi zabezpieczyć pełną kwotę, aby później mógł otrzymać dofinansowanie, często bardzo duże i pochodzące nie jednokrotnie z unijnych dotacji. Jest to bardzo ważny fakt, o którym nasz oponent stara się ?zapominać?, a przecież wydatkowane przez nas środki w części wracają i są wykorzystywane na inne cele!

Duży niepokój może budzić sformułowanie radnego Gołdyni o braku zagwarantowania zrównoważonego rozwoju wszystkich gmin powiatu oświęcimskiego. Na czym pan Gołdynia opiera tak rewelacyjną i fantastyczną tezę? Otóż w dalszej części wystąpienia pisze on o niewłaściwym (czytaj niesprawiedliwym) rozdysponowaniu środków na remonty dróg powiatowych w podziale na poszczególne gminy.

Autor wystąpienia twierdzi, że udział powiatu w przebudowie dróg powiatowych - nr 1907K i 1902K w Chełmku na odcinku od DW nr 780 do autostrady A4, jak również drogi nr 1897K relacji Oświęcim ? Głębowice ? wynosi aż 68,5 proc. ogółu wydatków na drogi w roku 2009 i ponad 16 mln zł w roku przyszłym.

Radny Gołdynia po raz kolejny epatuje kwotami, dużymi kwotami, które robią wrażenie, a przecież prawda jest inna. Należy podkreślić z całą mocą, iż powiat oświęcimski gwarantuje takie sumy w budżecie w celu zabezpieczenia inwestycji. Jednak będą one w części zwrócone.

Przecież wielką nieodpowiedzialnością, działaniem na szkodę mieszkańców powiatu byłoby nieskorzystanie z funduszy, które są oferowane przez władze województwa w ramach pomocy finansowej. Jeśli można zrealizować potężne dwie inwestycje drogowe, których znaczenie dla społeczności lokalnych i całego powiatu jest nie do przecenienia, to nad czym Zarząd ma się zastanawiać ? pytam retorycznie?

Wydatki powiatu oświęcimskiego związane z tymi dwoma zadaniami drogowymi są niewielkie, choćby z uwagi na wspomniany udział środków unijnych oraz gminnych.

Ogółem spodziewany koszt przebudowy odcinka drogi powiatowej nr 1897K relacji Oświęcim ? Głębowice wyniesie blisko 12 mln zł, a dofinansowanie w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego zamknie się w kwocie ok. 6 mln zł. Brakująca cześć sumy, czyli ok. 6 mln zł będzie podzielona po połowie pomiędzy powiat oświęcimski a gminy: Oświęcim, Polankę Wielką, Osiek i miasto Oświęcim, przez które prowadzi planowany do przebudowy odcinek drogi. W efekcie powiat oświęcimski wydatkuje z budżetu ok. 3 mln zł w rozbiciu na dwa lata. Czy to dużo w porównaniu z tak ogromnym przedsięwzięciem drogowym, zaplanowanym na dwa lata?

Przebudowa odcinków dwóch dróg powiatowych nr 1902K i 1907K, ulic Mickiewicza i Jaworznickiej w Chełmku ma być również dofinansowana z MRPO. W tym przypadku dotacja do inwestycji, która umożliwi łatwy i komfortowy dojazd do autostrady A4, wyniesie ok. 12 mln zł. Ogółem przewidywany koszt tego drogowego zadania zamknie się w sumie ok. 18 mln zł. Pozostała kwota będzie pokryta po połowie przez powiat oświęcimski i gminę Chełmek, czyli będzie to raptem po ok. 3 mln zł do zapłaty z obu budżetów w rozbiciu na dwa lata. Czy wobec tych faktów udział powiatu oświęcimskiego w tym zadaniu, szacowany na ok. 3 mln zł może kogokolwiek bulwersować? Śmiem w to wątpić.

Pan Grzegorz Gołdynia pyta z ironią, czy realizacja tych dwóch wspomnianych, dużych inwestycji drogowych coś zmieni?
Odpowiedź jest banalnie prosta, ale nie dla naszego oponenta, gdyż on nie widzi, a może nie chce zrozumieć, iż remont sporego odcinka drogi nr 1897K relacji Oświęcim - Głębowice, przebiegającego przez pięć gmin, w tym również miasto Oświęcim ma zasadnicze i priorytetowe znaczenie dla powiatu. Ogółem ta rozległa droga liczy prawie 16 km i wraz z drogami przyległymi stanowi rozległy 33 kilometrowy trakt komunikacyjny.

Według założeń zostanie przebudowany odcinek drogi, liczący aż 7 km 297 m. Dzięki wyremontowaniu fragmentu drogi w Głębowicach w gminie Osiek, uzyskamy komfortowe połączenie z powiatem wadowickim, a trasa będzie wiodła od granic naszego powiatu do samego Oświęcimia.

Z kolei jeśli chodzi o inwestycję drogową w Chełmku, to przecież należy cieszyć się, iż jedna z naszych gmin otrzyma dogodne połączenie z autostradą A4. Tym bardziej, że Chełmek leży na granicy naszego powiatu i choćby z tego względu wymaga dobrej komunikacji z otoczeniem. I w tym przypadku głupstwem byłoby nie skorzystać z nadarzającej się okazji dofinansowania planowanego zadania.

Cieszę się, że Grzegorz Gołdynia zauważa problem komunikacyjny Oświęcimia, gdzie, jak pisze - ruch samochodowy ze Śląska i na Śląsk odbywa się przez wąskie gardło od mostu Jagiellońskiego do ronda u zbiegu ulic Konarskiego, Powstańców Śląskich i Konopnickiej.
Jednocześnie radny stawia tezę, iż rozwiązanie tego problemu przez budowę np. obwodnicy byłoby bardziej ?strategiczne?, jak dwie wspomniane wcześniej i współfinansowane przez powiat inwestycje drogowe.

Z pewnością należy się zgodzić, iż jest to niezwykle palący problem komunikacyjny Oświęcimia, będącego stolicą powiatu. Jednak pytam - dlaczego powiat ma budować obwodnicę?! Panu Gołdyni chyba coś się pomyliło.
Ten użyty przez niego argument z pewnością miał wskazywać opinii publicznej bierność i nieskuteczność władz naszego powiatu, a stał się zupełnie czymś innym. Ujawnił tendencję autora do epatowania populizmem.
Radny Gołdynia powtarza tezę o niezrównoważonym i nierównomiernym podziale środków na remonty dróg w powiecie oświęcimskim, jaki zaplanowano w tegorocznym budżecie.

Przede wszystkim nakłady finansowe na remonty dróg powiatowych w gminach są uzależnione od możliwości i decyzji samorządów gminnych. Powiat współpracuje w tym zakresie bardzo ściśle i czyni wiele starań, aby wyremontować jak największą ilość dróg w jak najkrótszym czasie. Statystyki w tym względzie pokazują skalę wykonanej pracy, a powiat nie ma powodów do wstydu.


Odpowiedź Grzegorza Gołdyni na list Józefa Kały


Wielce Szanowny Panie Starosto

Powinien Pan głęboko zastanowić się nad poziomem osoby, która przygotowała Panu tekst w dyskusji nad moim wystąpieniem na Sesji Rady Powiatu. Wszak taka nieelegancka forma nie przystoi Staroście Powiatu. Moim celem nie było dokuczenie Panu, tylko zwrócenie uwagi na istotne problemy, które podziela większość naszych mieszkańców.

Tak ważnych problemów jak rozwiązania komunikacyjne, oświata, służba zdrowia i stan finansów Powiatu nie można ukrywać przed opinią publiczną i rozwiązywać ich w zaciszu gabinetów. Mieszkańcy maja prawo wiedzieć, dlaczego i za ile forsuje się pewne rozwiązania, a inne nie. Czy mamy środki, czy nas na to stać ( podkreślam , że mam duże wątpliwości co do wykonalności dochodów budżetu). Przypomnę, że koalicja nie zgodziła się na transmisję obrad Rady Powiatu przez Telewizję lokalną, a mieszkańcy powinni uczestniczyć w kreowaniu budżetu. Nie można ich lekceważyć.

Zwracam Panu uwagę, że wystąpienie na Sesji jest opinią całego Klubu ChRS, a nie moją osobistą, natomiast Pana Zbigniewa Starca opinią Klubu PiS.
 
Kwestia dotycząca obwodnicy miasta Oświęcim.  Zadaje pan mało wybredne pytanie, ? Dlaczego Powiat ma budować obwodnicę? Panu Gołdyni chyba coś się pomyliło?. Gdyby Pan uczciwie przeczytał treść mojego wystąpienia, zauważyłby Pan, że nie ma w nim sugestii, aby Powiat budował obwodnicę. Natomiast celem tego wątku jest wskazanie chyba najważniejszego problemu komunikacyjnego całego powiatu. Brak rozwiązań dot. obwodnicy Oświęcimia i dodatkowej przeprawy mostowej, powoduje zatorowość, a przez to uciążliwość dla mieszkańców całego powiatu, nie tylko Oświęcimia. Niepokojącym jest fakt, że budowa drogi obwodowej Oświęcimia, nie została ujęta w Planie Rozwoju Sieci Dróg Województwa Małopolskiego na lata 2007-2013.

W moim wystąpieniu sugeruję, aby wspólnie z Prezydentem Oświęcimia, oraz posłami wskazywać ten problem władzom wojewódzkim. Rolą Starosty jest nie tylko wydawanie środków budżetowych, ale współdziałanie (lobbing) na rzecz rozwiązywania problemów strategicznych tej Ziemi. Tak pojmuję rolę Starosty. Zamiast jeździć do Brukseli czy Brazylii, proponuję kierunek Kraków i Warszawa.

Dobrym przykładem współdziałania miedzy Powiatem Oświęcimskim, a Województwem jest doprowadzenie do powstania Wyższej Uczelni w Oświęcimiu.. To właśnie władze Powiatu pod przewodnictwem Pana Adama Bilskiego przygotowały i forsowały ten projekt, pomimo braku wsparcia przez ówczesnego Prezydenta Józefa Krawczyka.

Możemy powiedzieć- przecież to nie jest rola Powiatu. Ale bez współpracy i szeroko rozumianego wsparcia różnych środowisk, dzisiaj nie cieszylibyśmy się Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Oświęcimiu. Uważam, ze pomimo Pana krytyki tego wątku, osiągnąłem cel, jakim jest publiczne wskazanie tego ważnego problemu.

Natomiast wracając do projektu budżetu i dwóch głównych inwestycji drogowych, nie twierdzę, że nie należy remontować tych dróg powiatowych. Wskazuję tylko, że przy ogromnych kosztach tych inwestycji nie rozwiążą one zatorów komunikacyjnych Powiatu. Ruch komunikacyjny nie przeniesie się na trasę Oświęcim ?Głębowice. Nakłady na tzw. trasę ?106? pochłonęły już ogromne środki.

Twierdzi Pan, że nierozsądnym byłoby nie skorzystać ze środków UE. Z jednej strony cieszę się, że Pan nareszcie docenia role środków europejskich, wszak w latach 2007-2008 obecny Zarząd Powiatu poniósł klęskę w ich pozyskiwaniu. Proszę odpowiedzieć ile środków zostało pozyskanych i dlaczego projekty aplikujące nie doszły do skutku?

Po drugie proszę nie stwarzać wrażenia, że realizujemy te projekty, ponieważ dostaliśmy środki w ramach MRPO. Przecież to Zarząd składa projekty do MRPO, a nie Marszałek Województwa do Zarządu. Tak wiec to Zarząd Powiatu określa przez złożenie konkretnych wniosków priorytety, które uważa za najważniejsze. Współfinansując duże projekty, ogranicza możliwości finansowe na realizacje mniejszych.

Wątek dotyczący nierównomiernego rozłożenia wydatków na inwestycje drogowe podtrzymuję w całej rozciągłości. Podpiera się Pan statystykami, a w tym wypadku statystyki pokazują wyraźnie, jaki jest udział w wydatkach budżetu na realizacje dróg w poszczególnych gminach. Uczestniczyłem w spotkaniu zorganizowanym przez radnych Gminy Kety, w którym jednoznacznie radni tej gminy wyrażali oburzenie brakiem powiatowych inwestycji w tej gminie. Zdziwienie, ( chociaż to ja się dziwię) wyrażał też Pan Kazimierz Brzuska członek Zarządu Powiatu.

Zadaje także pytanie Panu Staroście, dlaczego w spotkaniu dotyczącym rozdziału środków drogowych, na tzw. ?schetynówki? nie zaproszono przedstawicieli wszystkich gmin?

Z przykrością trzeba stwierdzić, że zgadzam się z wypowiedzią pana Zbigniewa Starca, że rozdział środków jest partyjny.
 Proszę się nie oburzać, tylko przemyśleć, ponieważ wybory samorządowe już się zbliżają.

Cdn?