Reklama
18 maja 2026, poniedziałek
OŚWIĘCIM. Fałszywy wnuczek okradł staruszkę
- Paweł Wodniak
- 28 marca 2009
- 11:39
Reklama
W całej Polsce policjanci zatrzymują fałszywe wnuczki i wnuczków. Fot. Zasoby Internetu.
12 tysięcy złotych straciła 87-letnia mieszkanka osiedla Zasole, która padła ofiarą oszustów działających metodą ?na wnuczka?. Do podobnego zdarzenia mogło dojść na osiedlu Chemików, jednakże tam, tym razem ?wujek?, wykazał się czujnością.
W mieszkaniu przy ulicy Orłowskiego zadzwonił u starszej pani telefon. Męski głos przekonywał, że jest wnuczkiem kobiety. Mężczyzna prosił o pożyczenie 20 tysięcy złotych na zakup samochodu. Przekonywał, że trafiła mu się niesamowita okazja.
Oświęcimianka tłumaczyła, że nie ma pieniędzy, ale ?wnuczek? nalegał. W końcu staruszka zgodziła się na pożyczkę. Obiecała 12 tysięcy. Głos w telefonie powiadomił ją, że sam nie jest w stanie odebrać gotówki, dlatego przyśle znajomą. Po trzech godzinach od rozmowy do mieszkania na Orłowskiego zapukała około 30-letnia kobieta i przedstawiając się jako Kowalska, zabrała pieniądze.
Mniej więcej w tym samym czasie podobną rozmowę telefoniczną przeprowadził mieszkaniec bloku przy ulicy Szpitalnej. Głos w telefonie miał należeć do jego siostrzeńca. Początkowo mężczyzna zgodził się na pożyczkę. Nie miał jednak pieniędzy w domu i miał je wypłacić z banku. Coś go jednak tknęło, bo zadzwonił do rodziny. Dowiedział się, że siostrzeniec jest w domu i nie potrzebuje żadnych pieniędzy. Oświęcimianin o zajściu powiadomił policję, ale oszust drugi raz się już z nim nie skontaktował.
- Dobre serce i łatwowierność starszych osób coraz częściej wykorzystują pozbawieni skrupułów oszuści. W większości przypadków mechanizm oszukiwania metodą ?na wnuczka? jest taki sam. Zazwyczaj ktoś telefonuje do wybranej ofiary i przedstawia się jako dawno niewidziany wnuczek, wnuczka, siostrzenica, czy daleki kuzyn. Jednocześnie tak kieruje rozmową, że ofiara sama poda imię owego członka rodziny oraz bezwiednie przekazuje różne drobne informacje związane z rodziną - tłumaczy młodszy aspirant Małgorzata Jurecka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
- Także zmieniony głos krewnego nie wzbudza podejrzeń, ponieważ ten twierdzi, że ma chore gardło. Zazwyczaj telefonujący oszust pilnie potrzebuje pomocy finansowej w sytuacji kryzysowej lub też trafia mu się, świetna okazja kupna, najczęściej samochodu. Oszust najczęściej po pieniądze nie przychodzi osobiście, twierdząc, że musi być na miejscu i wysyła osobę znajomą. Dla uwiarygodnienia podaje pełne dane tej osoby, opisując również wygląd - dodaje Jurecka.
Przestępcy wybierając ofiary, wertują książki telefoniczne i szukają imion, wskazujących na podeszły wiek. Policja ostrzega, by każdą telefoniczną prośbę o pożyczkę weryfikować u rodziny, a gdy okaże się próbą oszustwa, należy to zgłosić pod numer 997.
Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu poszukuje kobiety, która podjęła pieniądze w mieszkaniu na ulicy Orłowskiego. Wiek z wyglądu około 30 lat, wzrost średni, włosy ciemne krótkie, cera śniada. Oszustka była ubrana w płaszcz lub kurtkę koloru szarego i spódnicę w kratkę.