Reklama
27 maja 2026, środa
OŚWIĘCIM. Do wojska nie pójdą, ale przed komisją lekarską stanąć muszą
- Paweł Wodniak
- 12 maja 2011
- 12:25
Reklama
Rozpoczęła się kwalifikacja wojskowa. Przed powiatową komisją lekarską stanie 1146 osób, które otrzymają kategorię, określającą zdolność do czynnej służby wojskowej.
- Pocieszające jest to, że stając jeszcze przed laty do poboru, jak pamiętam, honorem było uzyskać co najmniej kategorię „D”. Dziś otrzymanie tej kategorii wśród młodych ludzi to prawdziwy dyshonor. W efekcie widać, jak zmienia się Wojsko Polskie i następuje jego pełna profesjonalizacja. Kiedyś z takiej komisji można było wyjść do domu z biletem i wyjechać na drugi koniec Polski. Dziś wojsko daje stabilną i dobrze, jak na nasze warunki, płatną pracę - ocenia Andrzej Skrzypiński, członek zarządu powiatu.
- Ubiegłoroczna kwalifikacja przebiegała bez zakłóceń. Nie zgłaszano żadnych problemów. Nie było przypadków niestawiennictwa lub przyjścia pod wpływem alkoholu. Mam nadzieję, że w tym roku kwalifikacja również przebiegnie bezproblemowo - stwierdza podpułkownik Sławomir Gołota, komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień w Oświęcimiu.
Tegoroczna kwalifikacja dotyczy wszystkich młodzieńców z rocznika 1992 i starszych, którym nie ustalono jeszcze kategorii wojskowej. Przed komisją staną też panie z roczników 1987-1992, posiadające kwalifikacje przydatne w wojsku oraz ochotnicy, którzy nie są jeszcze pełnoletni.
Wszyscy stający do kwalifikacji przechodzą obowiązkowe badania lekarskie i są przenoszone do rezerwy lub, gdy wyraża taką wolę, są rekrutowani w ramach ochotniczych form służby wojskowej.
Ci, którym termin kwalifikacji pokrywa się z terminem matury, powinni poprosić o jego zmianę we właściwym dla swojego miejsca zamieszkania urzędzie gminy.
Na zdjęciu: Podpułkownik Sławomir Gołota, komendant Wojskowej Komendy Uzupełnień w Oświęcimiu. Fot. Paweł Wodniak