• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

OŚWIĘCIM. Chcą zacząć budować halę targową w kwietniu



Czy znajdą się pieniądze, by w miejscu obecnego targowiska miejskiego stanęła nowoczesna hala targowa? Fot. Paweł Wodniak (archiwum).


Etap stworzenia projektu i uzyskania pozwolenia na budowę miasto ma juz za sobą. Teraz wystarczy zdobyć, bagatela, 28 milionów złotych i budowa hali targowej w Oświęcimiu może ruszyć. Kiedy? - Myślę, że wspólnie z mieszkańcami, ale przede wszystkim kupcami, będziemy się cieszyć rozpoczęciem inwestycji wiosną tego roku - mówi Janusz Marszałek, prezydent miasta.





Do sporządzenia biznesplanu inwestycji samorząd wybrał Zakład Usług Komunalnych w Oświęcimiu. Ta miejska spółka rozmawia z bankami. Są to trudne rozmowy, bo sytuacja gospodarcza się skomplikowała. Tym bardziej, że to jest inwestycja szacowana na 28 milionów złotych. Nie można na nią uzyskać dotacji z Unii Europejskiej, gdyż obiekt będzie wykorzystywany do celów komercyjnych. Hala ma stanąć na terenie obecnego targowiska miejskiego przy ulicy Dąbrowskiego.

- Cały obiekt hali targowej składa się z trzech niezależnych segmentów. Segment A - od strony wschodniej, czyli cmentarza żydowskiego. Tu będą uporządkowane stanowiska boksowe. Segment B - najbardziej reprezentacyjny, który budzi wyobrażenie hali targowej, a raczej przypomina nowoczesne kompleksy handlowe, bo ma pasaż - wylicza Mirosław Wasztyl, wiceprezydent Oświęcimia. Ta strefa jest przeznaczona dla stoisk i pomieszczeń z towarami z wyższej półki. Tam mamy przewidziane miejsca restauracyjne i kręgielnię. Takie są plany, ale trzeba przeanalizować, czy będzie na nią popyt. Projekt jest jednak tak elastyczny, że te pomieszczenia można wykorzystać inaczej.

Strefę C będzie stanowić otwarta przestrzeń do sprzedaży z wolnej ręki, organizacji targów i imprez.
- Prawdopodobnie będziemy rozważali kwestię zwiększenia liczby miejsc parkingowych. Jest ich 300, a przy 400 kupcach, to jest za mało. Pojawiają się bardzo rozsądne koncepcje, jak można podwoić tę liczbę - mówi Janusz Marszałek.

Gdy ZUK znajdzie pieniądze na halę, jej budowa powinna ruszyć w kwietniu i zakończyć sie po roku. Mirosław Wasztyl zastrzega jednak, że wszystko zależy od uwarunkowań ekonomicznych. Janusz Marszałek jest optymistą i twierdzi, że w dzisiejszym kryzysie inwestycje prywatne są bardzo zagrożone, a banki przestawiają się na instytucje, takie jak spółki miejskie, które są dla nich wiarygodne. Spółki miejskie są inaczej traktowani niż prywatni inwestorzy.

Rocznie z opłat targowych do kasy miejskiej trafiają około dwa miliony złotych. Hala targowa zwróci się więc miastu za kilkanaście lat. Pod warunkiem, że kupców będzie stać na wynajem pomieszczeń.
- Handlowcy uwzględniają podwyżki. Wszyscy się musza dostosować do warunków rynkowych. Kupcom się to po prostu opłaca - zapewnia Marszałek.

Tagi