• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

OŚWIĘCIM. Bóg upomniał się o Adama Szeligę w 101. roku życia

Reklama


Adam Szeliga w dniu swoich setnych urodzin. Fot. Paweł Wodniak.

Adam Szeliga, Honorowy Obywatel Oświęcimia, jeden z pierwszych pracowników Zakładów Chemicznych Oświęcim zmarł w środę 11 lutego w niecałe dwa miesiące po swoich setnych urodzinach. Nabożeństwo żałobne odbędzie się w poniedziałek 16 lutego o godzinie 10 w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu. Prochy zmarłego spoczną na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.





W dniu swoich setnych urodzin 16 grudnia 2008 roku Adam Szeliga uczestniczył jeszcze w mszy świętej, którą w jego intencji w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych odprawili księża salezjanie. Doszedł do kościoła o własnych siłach. Na urodzinach tryskał humorem i chętnie rozmawiał z dziennikarzami.


Adam Szeliga urodził się 16 grudnia 1908 roku w wiosce nieopodal Ropczyc. Po studiach został kierownikiem elektrowni i inżynierem ruchu w Krynicy.
- Byłem tam wielką figurą, pierwszy po dyrektorze - śmiał się jeszcze niedawno Adam Szeliga.

W 1939 roku założył mundur.
- Trafili mnie, ale miałem szczęście, bo kula weszła i wyszła. Bardzo krwawiłem, ale sam się opatrzyłem. Dostałem się do niewoli, ale jak się dowiedzieli, że jestem elektrykiem, to mnie zwolnili z obozu i wysłali do pracy -wspominał.

Do Oświęcimia trafił w lutym 1945 roku. Był jednym z sześciu inżynierów, którzy przyjechali do pracy w wybudowanej przez Niemców fabryki chemicznej.

Panią Annę poznał w 1940 roku. Został jej mężem cztery lata później. Państwo Szeligowie wychowali córkę i doczekali się dwoje wnucząt.
- Życzę sobie, żeby moja wnuczka miała takiego męża, jak ja - mówiła 94-letnia Anna Szeligowa na setnych urodzinach męża.