Reklama
OŚWIĘCIM. Bezkarnie stają na przejściu dla pieszych, przy linii ciągłej i skrzyżowaniu
- Paweł Wodniak
- 18 stycznia 2009
- 18:46
Reklama
Samochody niejednokrotnie parkują nawet na tym przejściu, co jest dla pieszych bardzo niebezpieczne. Fot. Łukasz Bik.
Nie ma dnia i godziny, by samochody nie parkowały nieprawidłowo na ulicy Sobieskiego, tuż przy skrzyżowaniu z Olszewskiego. - Policja i straż miejska nie reagują. Nasze próby uregulowania ruchu na tej ulicy spełzają na niczym - mówi Dorota Cynarska-Górska kierująca zarządem Rady osiedla Południe w Oświęcimiu.
Ulica Sobieskiego nie jest zbyt szeroka. Gdy po prawej jej stronie, patrząc w kierunku południowym, zaparkują przy krawężniku samochody, dwa pojazdy mają problem, by minąć się na tym odcinku. Dodatkowo niektórzy kierowcy, wjeżdżający w Sobieskiego z Olszewskiego lub Śniadeckiego, wybierają na parking miejsce tuż za przejściem dla pieszych lub nawet na pasach, które znajduje się mniej niż 10 metrów od skrzyżowania i wzdłuż podwójnej linii ciągłej.
- Zwracaliśmy na to uwagę dzielnicowych funkcjonariuszy policji i straży miejskiej, ale nic się nie zmienia. Kolega z rady osiedla opowiadał mi nawet, jak widział parkujący tam w niedozwolony sposób radiowóz - dodaje Cynarska-Górska.
Zarząd osiedla Południe zwrócił się do magistratu z prośbą o pomoc. Zasugerowano objęcie tego odcinka całkowitym zakazem postoju. Tego pomysłu nie zdecydowano się wprowadzić w życie. Władze miasta wysłały natomiast do policji i straży miejskiej prośbę o egzekwowanie przepisów ruchu drogowego na ulicy Sobieskiego, zwłaszcza w kontrowersyjnym miejscu tuż przy barze mlecznym Inka.
A samochody parkują tam dalej?