• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

OSIEK. Autobus uderzył w drzewo na drodze śmierci

Reklama



Przez pijanego kierowcę malucha autobus uderzył w drzewo. 10 osób doznało obrażeń. Fot. Paweł Wodniak.


10 osób trafiło do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu po wypadku drogowym, do którego doszło nad ranem na trakcie z Tarniówki w kierunku Osieka, Zwanym drogą śmierci. Do zdarzenia doprowadził pijany kierowca fiata 126p.





Około godziny 3 wąską drogą pomiędzy stawami w kierunku Osieka podążał maluchem 20-letni mężczyzna. Jechał wraz z pasażerem. Był pijany, nie miał prawa jazdy. Na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Za maluchem jechał autobus renault, wiozący górników z nocnej zmiany z kopalni Ziemowit. Kierujący autokarem, chcąc ominąć malucha, zjechał na lewy pas ruchu i również uderzył w drzewo.

- W wyniku wypadku obrażeń doznał kierowca i ośmiu pasażerów autobusu oraz kierowca fiata, których przewieziono do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu. Po opatrzeniu pięciu pasażerów autobusu zwolniono do domów.  Obaj kierujący oraz trzej pasażerowie pozostali na dalszym leczeniu na oddziale ortopedii. Odniesione obrażenia nie zagrażają życiu - zapewnia młodszy aspirant Małgorzata Jurecka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Droga nr 949 łączy Jawiszowice z Przeciszowem. Prosty odcinek pomiędzy kilometrami 7,0 i 8,3 z Tarniówki do Osieka ma tragiczną historię. Brak chodników, brak poboczy, brak oświetlenia. Ograniczenie prędkości do 60 km na godz., którego nikt nie respektuje. Po jednej i drugiej stronie rosną drzewa, które już prawie ?wychodzą? na jezdnię. Ten fragment drogi pochłonął w ostatnich latach kilka ofiar śmiertelnych. Ludzi, którzy w wypadkach drogowych zostali w tym miejscu ranni nie sposób zliczyć na palcach. Te liczby nie przekonują jednak administratora szosy, że trzeba zdobyć pieniądze na modernizację nieoficjalnego czarnego punktu.

W dzień widoczność w tym miejscu jest dobra. Problem pojawia się wieczorem i nocą. W ciemności kierowca nie widzi nic. Drzewa sprawiają wrażenie, że jedzie się tunelem. Światła nie dają wiele, gdyż opierają się na konarach. Pieszy, który nie ma innej możliwości dotarcia z Osieka na Tarniówkę jest praktycznie niewidoczny. Zwłaszcza, gdy inny samochód jedzie z naprzeciwka i oślepia kierowcę. Wtedy nawet przy niewielkiej prędkości może dojść do tragedii.

Teoretycznie pieszy ma obowiązek poza obszarem zabudowanym zejść z jezdni i ustąpić miejsca pojazdowi, ale w tym miejscu jest to niemożliwe. Pozostaje jezdnia, albo dosyć głęboki rów. Ten fragment  traktu wojewódzkiego jest zdradliwy jeszcze z innego powodu. Znajduje się pomiędzy stawami rybnymi i zimą często jest oblodzony pomimo, że w innych miejscach panują dobre warunki drogowe.
Samorząd osiecki od lat bombarduje Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie monitami o modernizację traktu. Ten jednak zdecydował się na przebudowę dwóch skrzyżowań drogi 949 z 948, która prowadzi z Oświęcimia do Kęt. Efekt przebudowy kierowcy oceniają negatywnie. Krzyżówki, na których stworzono pasy do skrętów i wysepki, pozostały nieoświetlone.

Jerzy Mieszczak, wójt Osieka zapewnił nas, że podejmuje działania, które mają na celu całkowitą przebudowę drogi, z jej poszerzeniem, oświetleniem i stworzeniem ciągu pieszo-rowerowego.