Reklama
26 kwietnia 2026, niedziela
Orzeł się nie poddaje
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 26 maja 2016
- 13:47
Reklama
Orzeł wygrał wMalcu ze Zgodą 1:0. Bramkę strzelił Bąba.
Sytuacja Orła jest ciężka. Klub z Witkowic zajmuje przedostatnie miejsce. Podopiecznych Szymona Śliwy może jednak objąć efekt domina, gdyż w V lidze drużyny z podokręgu oświęcimskiego są zagrozone spadkiem. Zespół z gminy Kęty nie poddaje się jednak i w każdym meczu walczy o jak najlepszy wynik. Punktów w każdym meczu szukają też piłkarze Zgody. Chcą oni trzymać się daleko od bezpośredniej walki o utrzymanie.
W derbach gminy Kęty padł jeden gol. W 23. minucie dobre podanie od kolegi z zespołu otrzymał Jedliński, a ten zagrał długie podanie do Bąby. Piłkarz klubu z Witkowic oddał strzał po ziemi na dalszy słupek z rogu szesnastki.
- W pierwszej połowie graliśmy słabo. W drugiej przejęliśmy inicjatywę, ale tylko dwa razy zagroziliśmy bramce rywala - powiedział Andrzej Tomala, trener Zgody Malec.
- Był to najlepszy nasz mecz, od kiedy ja prowadzę Orła. W pierwszej połowie spotkanie było pod naszą kontrolą. Pod koniec meczu przeważali gospodarze, ale nie wyniknęło z tego nic konkretnego. Moim zdaniem zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty - powiedział Szymon Śliwa, grający trener Orła Witkowice.
Zgoda Malec - Orzeł Witkowice 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Bąba (23.)
Składy:
Zgoda Malec: D. Gibas - Nowak, S. Drebszok, W. Krawczyk, Sokół - Kamil Hałat (80. Banaszak), K. Drebszok, Szafrański, K. Gibas (46. K. Krawczyk) - K. Płonka, Lekki. Trener: Andrzej Tomala.
Orzeł Witkowice: Wróbel - Jedliński, Achinger, Śliwa (55. Bąk), Jurzak (55. Borowy) - Łochański, Łysoń, Gołębiowski, Matonóg - Bąba, Kawczak. Trener: Szymon Śliwa.
Sytuacja Orła jest ciężka. Klub z Witkowic zajmuje przedostatnie miejsce. Podopiecznych Szymona Śliwy może jednak objąć efekt domina, gdyż w V lidze drużyny z podokręgu oświęcimskiego są zagrozone spadkiem. Zespół z gminy Kęty nie poddaje się jednak i w każdym meczu walczy o jak najlepszy wynik. Punktów w każdym meczu szukają też piłkarze Zgody. Chcą oni trzymać się daleko od bezpośredniej walki o utrzymanie.
W derbach gminy Kęty padł jeden gol. W 23. minucie dobre podanie od kolegi z zespołu otrzymał Jedliński, a ten zagrał długie podanie do Bąby. Piłkarz klubu z Witkowic oddał strzał po ziemi na dalszy słupek z rogu szesnastki.
- W pierwszej połowie graliśmy słabo. W drugiej przejęliśmy inicjatywę, ale tylko dwa razy zagroziliśmy bramce rywala - powiedział Andrzej Tomala, trener Zgody Malec.
- Był to najlepszy nasz mecz, od kiedy ja prowadzę Orła. W pierwszej połowie spotkanie było pod naszą kontrolą. Pod koniec meczu przeważali gospodarze, ale nie wyniknęło z tego nic konkretnego. Moim zdaniem zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty - powiedział Szymon Śliwa, grający trener Orła Witkowice.
Zgoda Malec - Orzeł Witkowice 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Bąba (23.)
Składy:
Zgoda Malec: D. Gibas - Nowak, S. Drebszok, W. Krawczyk, Sokół - Kamil Hałat (80. Banaszak), K. Drebszok, Szafrański, K. Gibas (46. K. Krawczyk) - K. Płonka, Lekki. Trener: Andrzej Tomala.
Orzeł Witkowice: Wróbel - Jedliński, Achinger, Śliwa (55. Bąk), Jurzak (55. Borowy) - Łochański, Łysoń, Gołębiowski, Matonóg - Bąba, Kawczak. Trener: Szymon Śliwa.