• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

On i ona, czyli awantura przed szkołą z narkotykami w tle

Dzięki szybkiej reakcji matki, policjanci zatrzymali ojca dwójki dzieci, który prowadził samochód pod wpływem narkotyków.

Reklama

Rodzice dwójki dzieci pokłócili się przed szkołą. Kłótnia przerodziła się w awanturę, która zaniepokoiła świadków. Interweniowali policjanci.


Informację o awanturze przed podstawówką w Oświęcimiu operator numeru alarmowego 112 odebrał w środę po godzinie 14.15. Do zdarzenia wyjechali mundurowi z ogniwa patrolowo-interwencyjnego oświęcimskiej komendy policji.

Na miejscu okazało się, że poszło o dzieci. 36-letnia mieszkanka miasta nie chciała oddać dwójki pociech pod opiekę ojca, którym jest 41-latek z Przeciszowa. Kobieta podejrzewała, że mężczyzna jest pod wpływem środków odurzających.
„W związku z tym policjanci poddali mężczyznę badaniu testerem narkotykowym. W ślinie 41-latka wykazał on obecność amfetaminy i marihuany” - informuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.

Przeciszowianin przyjechał w pobliże szkoły samochodem. Prowadził więc pojazd będąc pod wpływem narkotyków. Mundurowi zatrzymali go i przewieźli do komendy. Zlecili pobranie krwi do badania. Podczas przeszukania miejsca zamieszkania mężczyzny znaleźli woreczek z marihuaną.

Za jazdę po środkach odurzających 41-latkowi grozi kara do trzech lat więzienia, co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów i konfiskata samochodu. Z kolei za posiadanie narkotyków kodeks karny przewiduje trzy lata w odosobnieniu.