• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Obywatelskie ujęcie pijanego kierowcy w Podolszu

W Podolszu kierowca dostawczaka wjechał w znak, miał blisko trzy promile alkoholu. Świadkowie go zatrzymali i wezwali policję.

Reklama

Policjanci z Komisariatu Policji w Zatorze przejęli od kierowców sprawcę kolizji drogowej. Za kierownicą samochodu dostawczego renault master siedział 49-letni mieszkaniec powiatu będzińskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego 2,8 promila alkoholu.

 

Jeden z kierowców zauważył, że dostawczak zjeżdża z jezdni i uderza w znak drogowy na ulicy Jagodowej w Podolszu. Zgłaszający razem z innymi uczestnikami ruchu podszedł do pojazdu, od razu wyczuł silną woń alkoholu i nie pozwolił kierowcy kontynuować jazdy. Jednocześnie zadzwonił pod numer alarmowy 112.

 

Na miejsce przyjechali policjanci, którzy przejęli od świadków kierowcę i sprawdzili jego stan trzeźwości. Wynik nie pozostawił wątpliwości. Mężczyzna trafił do komisariatu w Zatorze.

 

„Świadkowie zachowali się wzorowo, zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, powiadomili służby i nie dopuścili do dalszej jazdy, która mogła skończyć się tragedią” - poinformowała aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

 

Jakie konsekwencje czekają kierowcę

 

Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości 49-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara do trzech lat więzienia, co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna.

 

Policjanci przypominają, że kierowca, u którego badanie wykaże co najmniej 1,5 promila alkoholu, musi liczyć się także z utratą samochodu lub obowiązkiem zapłaty jego równowartości. W przypadku pojazdu, który nie należy do sprawcy, sąd może orzec przepadek kwoty odpowiadającej wartości auta.

 

„Każdy, kto widzi na drodze kierowcę zachowującego się nieracjonalnie, może zareagować. Wystarczy zadzwonić pod numer 112 i przekazać jak najwięcej informacji o pojeździe i miejscu zdarzenia” - dodała rzeczniczka KPP.

 

Policja apeluje, aby podczas takiej reakcji zawsze pamiętać o własnym bezpieczeństwie. Jeżeli sytuacja na to pozwala, świadek może spróbować uniemożliwić dalszą jazdę, na przykład zabierając kluczyki, ale nie powinien narażać się na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Każde zgłoszenie pod numer alarmowy zwiększa szansę, że kolejny pijany kierowca nie zdąży nikomu zrobić krzywdy.