Reklama
Nowa era, nowe samochody - FOTO
- Andrzej Rzycki
- Inne dyscypliny, Zator
- 29 czerwca 2026
- 06:00
Załogi Energylandii Rally Team przesiadają się na nowe samochody - Ford Raptor T1+. To całkowicie nowy rozdział w historii ich startów. Otworzą go startem w rajdzie Baja Aragón w Hiszpanii.
Reklama
„Z myślą o przyszłorocznym Rajdzie Dakar podjęliśmy decyzję, że zmieniamy samochód na Forda Raptora T1+ ze stajni M-Sport. Jestem niezwykle szczęśliwy, bo to najlepszy projekt na świecie. Jest to dla nas ogromny krok do przodu. Mamy pół roku, aby przygotować się do Rajdu Dakar. Jesteśmy już z Szymonem na testach w Maroku. Pierwsze wrażenia z jazdy Fordem są niesamowite. Jestem w szoku, ile potrafi ten samochód. Teraz musimy się go nauczyć i odpowiednio wykorzystać” - mówi Eryk Goczał.
Rodzinny polski zespół Energylandii Rally Team rozpoczyna nowy, ekscytujący rozdział. W dalszej części mistrzostw świata w rajdach terenowych (FIA W2RC) zespół będzie korzystał z nowych konstrukcji - Ford Raptor T1+. Począwszy od rajdu Baja Aragón w Hiszpanii (24–26 lipca) Energylandia Rally Team rozpocznie przejście na nową platformę w ramach przygotowań do Rajdu Dakar 2027.
„Przesiadamy się na Forda Raptora T1+ ze wsparciem zespołu M-Sport. Mamy okazję współpracować i uczyć się od najlepszych. To świetna konstrukcja, co widać po wynikach w Rajdzie Dakar. Już nie mogę doczekać się pierwszego startu tym autem” - podkreśla Szymon Gospodarczyk, pilot Eryka.
Po Baja Aragón zespół planuje wystartować w pozostałych rundach mistrzostw świata w rajdach terenowych, czyli w Rallye du Maroc (28 września-3 października) oraz Abu Dhabi Desert Challenge (22–27 listopada). Będzie to kontynuacja przygotowań dla załóg Eryk Goczał/Szymon Gospodarczyk oraz Marek Goczał/Maciej Marton przed najtrudniejszym rajdem świata.
„Razem z Erykiem przesiadamy się do Forda. Właśnie w Raptorach T1+ dokończymy tegoroczny sezon mistrzostw świata w rajdach terenowych. Wszystko to oczywiście w jednym celu, czyli odpowiednich przygotowań do przyszłorocznego Rajdu Dakar. Ford daje nam ogromne wsparcie. Po raz pierwszy mamy takie samochody, jak załogi fabryczne. To dla nas bardzo ważne” - zaznacza Marek Goczał.
Pod maską Forda Raptora T1+ znajduje się 5-litrowy silnik V8 Coyote. Samochód posiada napęd na cztery koła oraz 6-stopniową, sekwencyjną skrzynię biegów Sadev. To duża i potężna maszyna, a mimo to ma bardzo niski środek ciężkości, co ogranicza przechyły nadwozia i poprawia prowadzenie.
Zespół Energylandii Rally Team uznał, że Raptor to konstrukcja, która ma ogromny potencjał do dalszego rozwoju. Pomoże w tym bliska współpraca oraz profesjonalne podejście zespołu M-Sport, który wraz z Ford Racing jest odpowiedzialny za budowę i rozwój Raptora T1+. Brytyjczycy mają ogromne doświadczenie zdobyte na przestrzeni dziesiątek lat na najwyższym poziomie różnych dziedzin motorsportu.
„Przesiadka na Fordy to wybór, który może przynieść nam wiele dobrego w przyszłości. Cieszy nas współpraca z zespołem M-Sport. Wyczuwalny jest profesjonalizm, odpowiedni poziom wymiany informacji i duże wsparcie. Jesteśmy bardzo zadowoleni i z optymizmem patrzymy w przyszłość” – podsumowuje Maciej Marton, pilot Marka Goczała.