Reklama
11 czerwca 2026, czwartek
Nieoczekiwana (nieudana) zamiana miejsc
- Paweł Wodniak
- 29 września 2016
- 16:14
Reklama
34-latek jechał samochodem pod prąd. Ponadto w czasie jazdy był pijany. Gdy dostrzegł radiowóz, próbował ewakuować się z fotela kierowcy.
Nocą w Oświęcimiu jeden z policyjnych patroli skupił swoją uwagę na osiedlu Chemików. Mundurowi dostrzegli renaulta, który sunął pod prąd jednokierunkową ulicą Lehnerta. Zdecydowali się zareagować na to wykroczenie.
Kierowca samochodu dostrzegł radiowóz i natychmiast się zatrzymał. Następnie, zanim policjanci do niego dojechali, próbował się przesiąść na prawy fotel. Problem w tym, że siedziała w nim pasażerka. Szybka zamiana nie udała się.
Po chwili policjanci wiedzieli już, dlaczego 34-letni oświęcimianin chciał się ewakuować zza kierownicy. Miał prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Tajemnicą pozostaje, dlaczego pasażerka na początku trasy nie usiadła w miejscu dla osoby kierującej.
Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Sąd zdecyduje na jak długo. Kierowcy grozi kara do dwóch lat więzienia i wysoka grzywna oraz konieczność wpłaty nawiązki na rzecz ofiar wypadków drogowych w wysokości pięciu tysięcy złotych.
Nocą w Oświęcimiu jeden z policyjnych patroli skupił swoją uwagę na osiedlu Chemików. Mundurowi dostrzegli renaulta, który sunął pod prąd jednokierunkową ulicą Lehnerta. Zdecydowali się zareagować na to wykroczenie.
Kierowca samochodu dostrzegł radiowóz i natychmiast się zatrzymał. Następnie, zanim policjanci do niego dojechali, próbował się przesiąść na prawy fotel. Problem w tym, że siedziała w nim pasażerka. Szybka zamiana nie udała się.
Po chwili policjanci wiedzieli już, dlaczego 34-letni oświęcimianin chciał się ewakuować zza kierownicy. Miał prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Tajemnicą pozostaje, dlaczego pasażerka na początku trasy nie usiadła w miejscu dla osoby kierującej.
Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Sąd zdecyduje na jak długo. Kierowcy grozi kara do dwóch lat więzienia i wysoka grzywna oraz konieczność wpłaty nawiązki na rzecz ofiar wypadków drogowych w wysokości pięciu tysięcy złotych.